Przestępstwo jest zbyt pożyteczne, aby można było marzyć o tak niedorzecznej i tak w końcu niebezpiecznej sprawie, jak społeczeństwo bez przestępstw. Bez przestępstwa nie ma policji. Co pozwala ludności zaakceptować obecność policji, kontrolę policyjną, jeśli nie lęk przed przestępcą? To cudowna gratka. On i tylko on usprawiedliwia tę tak nową a tak potężną instytucję.
Jesteśmy poddani produkcji prawdy przez władzę i nie możemy sprawować władzy inaczej jak tylko przez produkcję prawdy.(...) Władza nigdy nie zaprzestaje swej ingerencji, swej inkwizycji, swej rejestracji prawdy. Ona instytucjonalizuje, profesjonalizuje i nagradza jej poszukiwanie.
Francuski kapitalizm bardzo potrzebuje dryfującego znaczącego w postaci bezrobocia. (...) Z tej perspektywy zaczynamy widzieć jedność form represji: ograniczenia wobec przyjeżdżających do Francji cudzoziemców, skoro już stwierdzono, że najtrudniejsze i najbardziej niewdzięczne prace wykonują cudzoziemcy; następnie represje w fabrykach, bo Francuzów trzeba przyuczyć na nowo do cięższej pracy; walka z młodzieżą i represje w systemie oświatowym.
Człowiek jest odkryciem niedawnym, jak wykazuje bez trudności archeologia naszego myślenia. Wykazuje też ona możliwość jego rychłego kresu.
Biowładza była, próżno w to wątpić, niezbędnym elementem rozwoju kapitalizmu – mógł przetrwać jedynie za cenę kontrolowanego wtłoczenia ciał w aparat wytwórczy i dostosowania zjawisk populacyjnych do procesów ekonomicznych.