Strona numer 2
Ja jestem Polak, a Polak jest wariat,
a wariat to lepszy gość (…).
Ech, mój Krakowie krakauerski,
wypić by cię jak wino z dzbanka!
Dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.
A ja tobie bajki opowiadam,
szeptów moich słuchasz bardzo rada.
Garniemy się do muzyki,
Muzyka to jest nasz festyn.
Kochamy trąbki i smyki
Obój, klarnet, klawesyn.
Droga pędzi z nami bez wytchnienia. Chciałbym i mój ślad na drogach ocalić od zapomnienia.
Wszystko, coś stracił, wszystko, coś zgubił,
w Bachu, bracie, odnajdziesz.
Księżyc w niebie jak bałałajka
ech! za wstążkę by go tak ściągnąć
i na serduszko.
...stoi ta banda w sejmie,
żaden czapki nie zdejmie,
ciastka jedzą, rajcują, czysta komika.
Polska jest jak poeta
i za to ją świat wini.
Poeta ma natchnienie.
Forsę inni.