Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Johann Wolfgang von Goethe

Johann Wolfgang von Goethe cytaty

Johann Wolfgang von Goethe (ur. czwartek, 28 sierpnia 1749; zm. czwartek, 22 marca 1832) przeżył 82 lata, 6 miesięcy i 23 dni

Johanna Wolfganga von Goethe niemiecki poeta, jeden z najbardziej znaczących w skali światowej.

Strona numer 11

Własny dom - głosi wszak przysłowie oto - i zacna żona lepsze niźli złoto.

Słodkie uczucie przenika mnie całego, gdy dłoń moja przypadkiem dotknie jej dłoni lub gdy stopy nasze zetkną się pod stołem. Cofam się, jak gdybym się dotknął płomienia, ale przemożna siła pociąga mnie z powrotem i czuję zamęt we wszystkich zmysłach.

I ten autor jest mi najmilszy, w którym odnajduję swój świat, u którego tak się dzieje jak u mnie, a którego opowieść jednak jest dla mnie tak zajmująca, tak serdeczna, jak me własne życie domowe; oczywiście nie jest ono rajem, jednak na ogół jest ono źródłem niewymownej szczęśliwości.

Troska zakradnie się choćby przez szparę.
(…)
Gdy mnie nie dosłyszy ucho,
W sercu zakołacę głucho;
Różnorakie biorąc kształty
Srogie wkoło czynię gwałty.
W wielkim morzu, w długiej drodze
Ze strachem ja w parze chodzę,
Ten mnie znajdzie, kto nie szuka.
Zelży mnie, a nie oszuka.
(…)
Kogo ja pojmałam w sidła,
Temu cała ziemia zbrzydła,

Byłam (...) jedną z najlękliwszych i udając śmiałą, by innym dodać serca, stałam się odważna.

Jestem tu, aby się dziwić.

A tyle przyniósł mi ten trud, żem jest tak mądry jak i wprzód!

Miej nawet mały rozum, ale swój.

Samotność jest dla serca mego rozkosznym balsamem w tej rajskiej okolicy, a młoda pora roku ogrzewa w całej pełni moje odrętwiałe serce.

Nasze pragnienia są przeczuciami zdolności, które w nas drzemią, zapowiedziami tego, czego będziemy w stanie dokonać.

U Was, mój panie, z samego imienia
Odczytać można sens Twego istnienia.
Tu widać wyraźnie stare Wasze dzieje,
Gdy zwą Was bożkiem, kłamcą, niszczycielem.
Kimże więc jesteś?

Oddal, zaprawdę, podobną jest do przyszłości. Przed oczyma duszy naszej widnieje nikły zarys całości, a uczucie nasze, zarówno jak spojrzenie, gubią się w tym majaku. Tęsknimy, ach, jakże pragniemy wtopić się w to całą naszą istotą (...) Gdy przybiegniemy blisko, kiedy - tam - zmieni się w - tu - wszystko wraca do poprzednich kształtów, stoimy zbiedniali, ograniczeni, a dusza łaknie nektaru, który znikł bezpowrotnie.

(...) i widzę, że wszelka działalność nasza ogranicza się ostatecznie tylko do zaspokojenia potrzeb, a potrzeby te mają jeno ten jedyny cel, by przedłużyć marne istnienie nasze.

Natura ludzka - ciągnąłem - ma swe granice, może znosić radość, cierpienia, ból aż do pewnego stopnia i ginie, gdy tylko ten stopień przekroczy. Nie chodzi tu więc o to, czy ktoś jest słaby, czy silny, tylko - czy może przetrwać miarę swego cierpienia, moralnego czy fizycznego, i uważam za rzecz równie dziwną mówić, że tchórzem jest człowiek, który sobie odbiera życie, jak byłoby niewłaściwe nazwać tchórzem tego, który umiera na złośliwą febrę.

Kto nie zna języków obcych, nie wie nic o własnym.

Serce bowiem, które szuka, czuje tylko, że mu czegoś brak, lecz gdy coś traci, nie może już żyć bez tego.

Nigdy nie ośmielę się złożyć na was pocałunku, o wargi, ponad którymi unoszą się niebiańskie zjawy!

Kto diabła złapał, niech go trzyma!

Rodzaj ludzki to rzecz nad wyraz jednostajna!

Biada tym - rzekłem - którzy posługują się przemocą, jaką posiadają nad czyimś sercem, by ograbić je z prostych radości kiełkujących w nim samym. Wszystkie podarunki, wszystkie uprzejmości świata nie wynagrodzą jednej chwili zadowolenia z siebie, którą nam zatruła zawistna zgryźliwość naszego tyrana.

Galeria - kliknij aby powiększyć