I ten autor jest mi najmilszy, w którym odnajduję swój świat, u którego tak się dzieje jak u mnie, a którego opowieść jednak jest dla mnie tak zajmująca, tak serdeczna, jak me własne życie domowe; oczywiście nie jest ono rajem, jednak na ogół jest ono źródłem niewymownej szczęśliwości.
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.