Strona numer 6
Vikram zawsze wprawiał Tessę w zakłopotanie, jak wszyscy przystojni mężczyźni.
Draco dormiens nunquam titillandus ("Nigdy nie łaskocz śpiącego smoka").
- Kurczaki! (...) Ostatnio żywię się tylko szczurami. - i uśmiechnął się do Harry'ego.
Grzebiecie w sprawach, które was nie dotyczą. To niebezpieczne.
- Coś tam wiem - oświadczył. - Znam matmę i parę innych spraw.
Harry wstał, czując, że szczęście rozpiera go jak wielki balon, który ktoś w nim nadmuchuje.
- Czas, byś nauczył się trochę szacunku dla starszych!
- Raczej czas, by pan na szacunek zasłużył.