(...) Człowiek budzi się pewnego poranka i wie, że jest już za późno, żeby nocować w hotelu.
Strona numer 3
(...) Człowiek budzi się pewnego poranka i wie, że jest już za późno, żeby nocować w hotelu.
Po raz pierwszy od bardzo dawna ktoś jej powiedział, że jest ważne, aby gdzieś była.
Potem zasypia z wycieńczenia, nic jej się nie śni, ponieważ nie wie, czyje sny miałyby to być.
Często się zdarzało, że jeśli ktoś jest w związku z idiotą, to więcej się śmieje.
Ludzie muszą mieć możliwosć opowiedzieć swoje historie. Inaczej się duszą.