Strona numer 6
Martwienie się jest równie niedobre jak strach. Tylko utrudnia sprawę.
- Nie myśl, stary - powiedział na głos. - Płyń po kursie i przyjmij to, co przyjdzie.
Trzymał ją blisko i mocno i szeptał bezgłośnie: żegnaj, żegnaj i jeszcze raz żegnaj.
Bez względu na to, czy boimy się śmierci, czy nie, trudno nam z nią się pogodzić.
Guapa – powiedział do Marii biorąc ją za obie ręce. – Słuchaj. Nie pojedziemy do Madrytu...
Doszedł do wniosku, że może pokonać każdego, jeżeli dostatecznie się uprze,...