Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Anton Czechow

Anton Czechow cytaty

Anton Czechow (ur. niedziela, 29 stycznia 1860; zm. piątek, 15 lipca 1904) przeżył 44 lata, 5 miesięcy i 16 dni

Anton Pawłowicz Czechow to rosyjski pisarz nowelista ukraińskiego pochodzenia. Jest zaliczany do klasyków literatury rosyjskiej. Do jego najbardziej znanych dzieł zaliczają się m.in. dramaty „Wujaszek Wania”, „Trzy siostry” i „Wiśniowy sad”.

Książki Antona Czechowa:

(Anton Czechow) Opowiadania (Anton Czechow) Syrena Córa Albionu Czarny mnich Człowiek w futerale Dramat na polowaniu Historie zakulisowe czyli Anegdoty teatralne Kameleon i inne opowiadania Mewa Nieciekawa historia Opowiadania całkiem śmieszne Opowiadania i opowieści. Wybór Opowiadania wybrane. Tom I Pawilon szósty Pawilon szósty i inne opowiadania Sala nr 6 Straszna noc i inne opowiadania Święta noc i inne opowiadania Trzy opowieści Trzy siostry
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 4

Zamiast patrzeć na sztuki teatralne, powinniście raczej oglądać samych siebie.

Zadurzyłem się, pokochałem chyba! Ale teraz widzę, że niepotrzebnie usiłuję podnieść zero do kwadratu.

Ciebie zaś człowieku, nazywają durniem za to, że tolerujesz to kłamstwo, że znosisz krzywdy i poniżenie, nie mając śmiałości oświadczyć otwarcie, że jesteś po stronie ludzi uczciwych i wolnych, i sam musisz kłamać i uśmiechać się, a wszystko to dla kawałka chleba, dla ciepłego kąta, dla jakiejś tam rangi funta kłaków niewartej - nie, tak dalej żyć niepodobna!

Niedawno czytałem dziennik pewnego francuskiego ministra, prowadzony w więzieniu. Minister był skazany za Panamę. Z jakim upojeniem, z jakim zachwytem pisze o ptakach, które ogląda przez okno celi, a których nie dostrzegał, będąc ministrem. Teraz, kiedy już jest na wolności, oczywiście znów nie dostrzega ptaków.

Najgorsza prawda nie jest taka straszna jak niepewność.

Nie tylko za dwieście czy trzysta, ale nawet za milion lat życie będzie takie jak było. Życie jest wciąż takie samo, pozostaje niezmienne, a rządzi się własnymi prawami, które nas niewiele obchodzą, bo chyba nigdy nie poznamy ich do głębi.

Myślisz, że to kadzidła? Że ja Ci schlebiam? No to popatrz mi w oczy...popatrz...Czy tak wygląda kłamstwo?

Dla siebie już nic nie chcę, ludzi nie lubię. Od dawna już nikogo nie kocham.

Grunt, panowie, to jak najmniej myśleć! Do diabła wszystkie te analizy! Chce ci się pić –to pij, a nie filozofuj, czy to pożyteczne, czy szkodliwe...Wszystkie te filozofie i psychologie do diabła!

Kiedy człowiek chwyta swoje szczęście po trochu, po kawałku, a potem je traci, tak jak ja, to w końcu ordynarnieje, robi się zły...

Tutaj tylko jedzą, piją, śpią, potem umierają...rodzą się inni i też jedzą, piją, śpią i żeby z nudów nie zgłupieć do reszty, szukają rozrywek w nikczemnych plotkach, wódce, kartach, pieniactwie, i żony oszukują mężów, i mężowie kłamią, udają, że nic nie widzą, nic nie słyszą i ohydny wpływ demoralizuje dzieci, i w nich też gaśnie iskra boża, i stają się równie żałosnymi, podobnymi do siebie trupami, jak ich ojcowie i matki...

Nie rozumiem, jak możecie cierpieć taki przeklęty pysk u siebie.

Moja rola - to epizod.

Szczęścia dla nas nie ma i nie może być, my tylko ciągle czekamy na szczęście.

Moze sie orlom zdarzyc lot znizyc miedzy kury, Ale przenigdy kurze nie siegnac skrzydlem chmury...

Kiedy czytasz jakąś powieść, wtedy wydaje się, że wszystko jest znane i całkiem zrozumiałe, a jak pokochasz sama, to okazuje się, że nikt nic nie wie.

W naszej nerwowej epoce jesteśmy niewolnikami własnych nerwów, to są nasi gospodarze, którzy wyrabiają z nami, co im się podoba.

W Moskwie siedzisz sobie, człowieku, w ogromnej sali restauracyjnej, nie znasz nikogo, ciebie nikt nie zna i mimo to nie czujesz się obco. A tutaj wszystkich znasz i ciebie też znają wszyscy, aleś obcy, obcy...Obcy i samotny.

Ani razu w życiu nie byłam zakochana. A tak marzyłam o miłości, marzę już dawno, dniami i nocami, ale moja dusza jest jak drogocenny fortepian - zamknęli go, a klucz zgubili.

Gdyby listonosze wiedzieli, ile bzdur, banałów i idiotyzmów muszą nosić w swych torbach, nie biegaliby tak szybko i zażądaliby z pewnością podwyżki.

Galeria - kliknij aby powiększyć