Wychodzi Donald Tusk wobec strajkujących rodziców dzieci niepełnosprawnych, składa obietnice. Prezydent ich nie widzi. Żona prezydenta mówi: „zapraszam” – matki dzieci niepełnosprawnych mówią, że nie przerwą protestu, bo chcecie nas z sejmu wybawić.
Wychodzi Donald Tusk wobec strajkujących rodziców dzieci niepełnosprawnych, składa obietnice. Prezydent ich nie widzi. Żona prezydenta mówi: „zapraszam” – matki dzieci niepełnosprawnych mówią, że nie przerwą protestu, bo chcecie nas z sejmu wybawić.