A czemu ważne, że jest? Dlatego że zginęli Polacy, zginęli razem w służbie publicznej – i Polska nie może o nich nie pamiętać. Bo ludzie muszą wiedzieć, że kto ginie w służbie publicznej, ten jest upamiętniony po to, żeby byli także następni, którzy do służby publicznej pójdą i będą jej oddani. Będą służyli Rzeczypospolitej w przekonaniu, że warto, i że to przekonanie – że warto i że jest to zaszczyt – będą miały także ich rodziny i ich najbliżsi. Bo wtedy takie ryzyko jest w jakimś sensie wkalkulowane w koszt służby, choć oczywiście każdy ma nadzieję, że do tragedii nigdy nie dojdzie.
Chcę państwa, które nie będzie was ścigać, tylko będzie was wspierać. Które będzie z dumą promowało wasze marki. Bo jakaż to duma dla prezydenta, kiedy wie, że może na forum międzynarodowym promować polską markę.
Była to porażka. Pokazało to bylejakość polityki, jaką realizujecie. Nie było najważniejszych przywódców. Nie było prezydenta USA.
Był wyjątkowy, bo nikt nie miał takiego doświadczenia politycznego wynikającego z zaufania, którym był obdarzony przez różnych ludzi, reprezentujących przecież różne poglądy – a przede wszystkim przez wyborców, którzy wybierali go do Senatu Rzeczypospolitej, do Sejmu, na prezydenta Warszawy i wreszcie na prezydenta Rzeczypospolitej. Cieszył się po prostu ogromnym zaufaniem społecznym, bo sobie na to zaufanie zapracował. Można więc śmiało powiedzieć, że zapracował sobie swoją służbą dla ojczyzny także i na to upamiętnienie.
TVN to stacja żydo-komuny, demoralizująca Polaków, propagująca wszelkie zboczenia, socjalizm i d***krację. Pokazująca ochoczo wszelkich wrogów prawdziwej Prawicy - mnie nigdy.
Okrągły stół można było traktować dwojako. Albo jako prefigurację przyszłego układu politycznego, a zwłaszcza społecznego, w Polsce, czyli historyczny kompromis między komunistyczną klasą panującą a nowymi elitami (to było całkowicie błędne). Albo jako posunięcie taktyczne umożliwiające siłom antykomunistycznym zorganizowanie się i uzyskanie wpływu na losy kraju.
Promowałem na Prezydenta kogoś, kto miał za sobą znakomite lata 80-te, zaskakiwał pomysłami i determinacją w czasie strajku majowego w 1988 r., człowieka, który wiedział kiedy powiedzieć „nie", gdy Kiszczak chciał zostać premierem i potrafił stworzyć koalicję, która wykreowała Mazowieckiego. Promowałem kandydata, który głosił koncepcję daleko idących zmian w kraju i który potrafił rozmawiać z ambasadorem Browikowem bez żadnych kompleksów.
Ja jestem politykiem, czynnym, twardym, takim frontowym. Na 9-tym piętrze nie powinien być polityk, i nie powinien być też Jacek Kurski. Myślę, że uda się znaleźć merytoryczną osobę która nie będzie politykiem. Ja prezesem telewizji nie będę.
Potwierdzam: podjąłem zgodną z moim wykszt i dośw menadż. pracę jako alternate executive director w Banku Światowym świadomy że oznacza to rezygn z części aktyw publ czy ambicji polit. Zawsze myślałem że nie ma życia poza polityką. Otóż jest. Wiem że tu też dobrze przysłużę się [flaga Polski].
Parówkowy portal założony przez @lis_tomasz błędne decyzje poprzedniego Prezesa TVP ilustruje moim zdjęciem. Mimo, że patologia Leasing Team, która piętnowałam od początku, była robotą J. Brauna, co zreszta wynika z tekstu - w tytule oskarża sie mnie. Żałość i obsesja.
To co mówi Krzaklewski jest zwyczajnym bełkotem, dlatego trzeba spytać przewodniczącego, czy jest mężczyzną i liderem, czy jest babą, która wisi u klamki Wałęsy.
Telewizja publiczna od roku nie ma zapowiadanego finansowania z abonamentu. Chcieliśmy pokazać, że daliśmy radę wypełnić misję publiczną. Byliśmy z Polakami w najważniejszych momentach (…), udało się nawet poprawić oglądalność w niektórych formatach informacyjnych i rozrywkowych. Natomiast trzeba sobie jasno powiedzieć, że doszliśmy do ściany. (…) Czeka nas albo, albo – albo będziemy mieć telewizję publiczną z prawdziwego zdarzenia, albo nie będziemy mieli. W warunkach kiedy nie ma realnego wsparcia abonamentowego, budżet realny oznacza „budżet śmierci”, tj. skasowanie wydatków na misję o 30 proc., śmierć ośrodków terenowych, odejście od koniecznych inwestycji, jak choćby upgrade do Full HD. De facto oznacza to zwijanie tej firmy.
Polska jest w trudnym momencie. Mamy rodzaj interwencji zewnętrznej. Jest plan obalenia rządu "dobrej zmiany", on jest realizowany, rozpisany (...) Przykre, że w tym ataku zmierzającym do obalenia władzy i obozu rządzącego uczestniczy coś w rodzaju piątej kolumny w postaci mediów, które jawnie działają na wspieranie tego procesu destrukcji państwa i znajdują każdą okazję do atakowania Telewizji Polskiej. Dlaczego? W tym zagrożeniu polskiej niepodległości Telewizja Polska (...) jest największym medium, które jest zdolne obronić narrację polskiej niepodległości, polskiej racji stanu.
Te 15 milionów ma rozwiązać problemy polskiej służby zdrowia? To znów jakieś bzdury. Wolę, żeby pan wymachiwał na konferencjach penisem i rewolwerem, niż wygadywał takie głupoty.
Szanowni Państwo, w wielu krajach aplauz wyraża się poprzez gwizdy, dlatego witam również cudzoziemców w Opolu.