Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Kocham cię. Po prostu cię kocham i zawsze będę kochał. Żadne działania jakiegoś szaleńca tego nie zmienią.

- Czy to znaczy, że się zgadzasz?
Simon jęknął.
- To chyba znaczy, że zmiażdżyłaś mojego ducha i mnie pokonałaś.
- Fantastycznie.

- Jestem najnowszą rzeczą w tym mieszkaniu?
- Myślę, że ten zaszczyt przypada Prezesowi Miau. On ma tylko dwa lata.

Chyba jednak nie jest jak kiedyś - stwierdził. - Zwykle kupowałem ci ołówki i przybory do rysowania, ale ty już nie rysujesz, prawda? Tylko stelą. Ty nie rysujesz, a ja nie oddycham. Inaczej niż w zeszłym roku.

Rodzina to nie krew, tylko ludzie, którzy cię kochają i chronią.

- Powtórzę ponownie, że czuje się naprawdę bardzo podle - powiedział oschle Magnus. - Najprawdopodobniej umieram, nie żeby to was, niewdzięcznicy, obchodziło.

Ale nie zapominaj: cokolwiek zrobię, zawsze będę myślał o tobie.

Obowiązki ponad wszystko: to była dewiza wojownika, przypomniał sobie Magnus. Oczywiście obowiązki ponad miłością.

Emanował światłem, jakby istniała wyjątkowa, rozjarzona blaskiem część wszechświata, do której tylko on miał wstęp, i jeśli mieliśmy szczęście, mógł się z nami nią podzielić.

Lepiej kochać i bać się, niż nie nic nie czuć.

W twoim wypadku ta odmienność jest prawdziwa. Jesteś inna. Może nie lepsza, ale inna. Różnić się to nie przelewki.

Rozeszli się – Matthew by zatańczyć z Lucie, a James by porozmawiać z rodzicami.
Cordelia wyczuwszy na sobie spojrzenie Jamesa, pospiesznie odwróciła głowę, ale nie była zdziwiona kiedy po chwili stanął naprzeciwko niej, błyskając olśniewającym uśmiechem w stronę jej rodziców.
- Panno Carstairs – powiedział z lekkim ukłonem w stronę Cordelii. – Czy mógłbym dostąpić tego zaszczytu i zatańczyć z tobą?
- Grają teraz walca – odezwała się matka Cordelii nim ta zdążyła cokolwiek odpowiedzieć. – Moja córka nie ma pojęcia, jak tańczy się walca.
Cordelia zagryzła wargę. Oczywiście wiedziała jak i co się tańczy – matka zatrudniła specjalistę, który uczył ją techniki tańca kadryla oraz lansjera, majestatycznego menueta i kotyliona*.
Ale walc był tańcem uwodzicielskim, jednym z tych niewielu rodzajów tańców, w których możesz poczuć bliskość ciała swojego partnera. Nic więc dziwnego, że jego początki były niezwykle trudne i źle postrzegane.
Tak bardzo chciała zatańczyć walca z Jamesem.

Nie potrafiła dokładnie określić momentu, kiedy zakochała się w Jasie, ale zawsze było w nim coś, co przywodziło jej na myśl lwa, dzikie zwierzę niespętane zasadami, obietnicę wolnego życia. Nigdy "nie mogę", tylko zawsze "mogę". Zawsze ryzyko i pewność, nigdy strach czy wątpliwości.

Właśnie, najpierw śmiertelnie przeraź matkę, a potem doprowadź najlepszą przyjaciółkę do płaczu. Cudowny dzień Simonie.

Życie to scena, z której należy schodzić z fasonem.

...no tak, właśnie sobie uświadomiłem, że pewnie żartujesz. Nie zwracajcie na mnie uwagi.

- Nie jestem wobec ciebie nie uczciwa. Powiedziałam dokładnie, co Ci oferuje. Jeśli to Ci nie wystarcza, nie będę cię winić, gdy odejdziesz.
Ariadne weszła w półhalkę
- Nie odchodzę.
Anna spojrzała na nią z nieskrywanym zaciekawieniem.
- Czemu nie?
- Ponieważ, kiedy pragniesz czegoś bardzo mocno, jesteś gotowa zaakceptować nawet cień tego. Nawet jeśli to tylko cień.

Ghame acharetun baszeh - Niech to będzie wasz ostatni smutek.

- Nikt nigdy nie przychodzi tylko na herbatę - odparła Anna. - Herbata to zawsze tylko pretekst do realizacji ukrytych planów.

(...) Mimo to, miała wrażenie, że tylko krąży na skraju szczęścia, a ono jej umyka za każdym razem, kiedy patrzy na Jace'a. Jak mógł być Jace'em i jednocześnie nim nie być? Jak można być jednocześnie szczęśliwym i załamanym?