Moje ostatnie słowa? „Życie żadnej istoty, nawet małej gąsienicy, nie jest dla niej przyjemnym doświadczeniem”.
Uważam, że w naszym kraju, za którego konstytucję walczyłem w sprawiedliwej wojnie, doszło do przewrotu stanu, tak tandetnego jak najgorszy z telewizyjnych seriali komediowych. Czasami chciałbym, by zamiast tego Ameryka padła ofiarą ataku Marsjan.
Ta wojna tylko zrobiła miliarderów z milionerów. A dzisiejsza wojna tylko robi bilionerów z milionerów. To się nazywa postęp.
Kiepsko radziłem sobie w wojsku, pozostając przez trzy lata niedorzecznie wysokim szeregowym. Byłem dobrym żołnierzem, szczególnie dobrym strzelcem, ale nikt nie pomyślał by mnie awansować. Nauczyłem się wszystkich figur tanecznych musztry w zwartym szyku. Nikt w wojsku nie potrafił tańczyć w szeregu lepiej ode mnie. Jeżeli wybuchnie trzecia wojna światowa jestem dostatecznie żwawy, by znowu zatańczyć.
Ekonomia to bezmyślny system meteorologiczny i nic poza tym. Dać społeczeństwu coś takiego – to jest dopiero niezły kawał.
Zgadza się – Kilgore Trout powrócił. Nie powiodło mu się w szerokim świecie. To żaden dyshonor. Wielu porządnym ludziom nie wiedzie się w szerokim świecie.
Mówcie o mnie, co chcecie, nie napisałem nigdy niczego dla czasopisma o nazwie "Woman's Home Companion", ale był czas, kiedy uczyniłbym to z najwyższą przyjemnością. Chciałbym jeszcze dodać tę myśl: to, że kobieta tkwi z konieczności w domu wtedy, gdy jej mąż jest w pracy, a dzieci w szkole, nie oznacza bynajmniej, że jest imbecylem.
O dziwo jednak moje przyznanie się do tego, że byłem w Wietnamie, podziałało na Matsumoto tak, że zaczął mnie traktować niemal jak brata! (...) - To znaczy, że obaj wiemy - powiedział - jak to jest, kiedy za niebezpieczną misją, jaką pełnisz w obcym kraju, stoi podszyte pychą szaleństwo innych!
Nasze życie tutaj nie ma żadnego celu, chyba że coś sobie sami wymyślimy. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Sytuacja człowieka w eksplodującym wszechświecie nie zmieniłaby się ani o jotę, gdybym, zamiast żyć jak żyłem, przez sześćdziesiąt lat nie robił nic innego, tylko przenosił gumowego loda z jednej szafki do drugiej.
Wojna wietnamska nie mogłaby trwać tak długo, jak trwała, gdyby nie natura ludzka: ci, których nie znamy i znać nie chcemy, nawet kiedy bardzo cierpią, niewiele dla nas znaczą. Kilku przedstawicieli rodzaju ludzkiego próbowało walczyć z tą najbardziej naturalną tendencją, wyrażając współczucie dla dotkniętych nieszczęściem obcych. Ale, jak mówi Historia, jak Historia wrzeszczy: "Nigdy nie było ich wielu!".
To, co naczelnik Matsumoto mówił o takich ludziach, było świętą prawdą. Tak potrafili swoje bogactwo - fabryki, sklepy czy inne wymagające ciężkiej pracy przedsięwzięcia - zamienić w płynną i abstrakcyjną formę zbywalnych papierkowych symboli, że właściwie przestało im cokolwiek przypominać o odpowiedzialności, do jakiej mogliby się poczuwać wobec kogokolwiek poza gronem przyjaciół i krewnych.
Biedni ludzie, bez względu na rasę, w wolnym świecie nigdy by nie oglądali jego programów przez dłuższy czas, według zawartej w nich bowiem głównej tezy to właśnie przez biednych ludzi życie nasze, reszty, jest tak przerażające.
Czasem myślę sobie, że to jest największe nieszczęście naszego świata: wśród ludzi zajmujących najwyższe stanowiska mamy zbyt wielu nieboszczyków.
Gdy rozpocznie się kolejna powtórka po najbliższym trzęsieniu czasu, pamiętajcie: przedstawienie musi trwać!
Często nosi po kieszeniach środki antykoncepcyjne, co u wielu ludzi budzi gniew i odrazę. Ci sami ludzie czują gniew i odrazę na myśl, że ojciec tego chłopca nie skorzystał ze środków antykoncepcyjnych.