Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty brytyjskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę brytyjskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Na tych ludziach nie ciąży już obowiązek wykorzystywania magii w konkretnym celu. Zamiast tego czarodzieje czarownice używają magii dla zabawy - a bawią się doskonale.

- No więc Sam-Wiesz-Kto ich zakatrupił. Na śmierć.

Mieszkańcy wioski Little Hangelton nadal nazywali go "Domem Riddle'ów", choć upłynęło już wiele lat, odkąd mieszkała w nim rodzina o tym nazwisk.

Jest to sposób myślenia bardzo typowy dla mugoli: nic nie wiedząc o prawdziwej magii, są gotowi uwierzyć w największe o niej bzdury, a więc i w to, że Mara mogła się zamienić w myślące i mówiące drzewo.

W sumie dla dobrze zorganizowanego umysłu śmierć jest tylko kolejną wielką przygodą.

Poczucie winy wypełniało klatkę piersiową Harry'ego jak jakiś potworny, ciążący mu okropnie pasożyt, który teraz zaczął się wić i skręcać. Nie mógł tego wytrzymać, nie mógł znieść, ze jest sobą...Jeszcze nigdy nie czuł się tak uwięziony we wnętrzu własnej głowy i ciała, jeszcze nigdy nie pragnął tak bardzo być kimś innym...kimkolwiek...innym...

- Zatrzymać ją? - powtórzył niepewnie.
Przyjrzał jej się uważnie, a potem, ku wielkiemu zaskoczeniu Harry'ego i Hermiony, podsunął ją Krzywołapowi pod nos do powąchania.
- Jak uważasz? - zapytał kota. - Czy to jest na pewno sowa?
Krzywołap zamruczał przyjaźnie.
- To mi wystarczy - oświadczył uradowany Ron.
- Jest moja.

Pani Figg uniosła rękę, z której zwieszała się sznurkowa torba na zakupy, zrobiła zamach i trzasnęła nią Mundungusa w głowę. Sądząc po złowieszczym grzechocie, torba była pełna puszek z pokarmem dla kotów.

- Harry powiedz co widziałeś! teraz możesz sięgnąć swoim wewnętrznym okiem dalej niż kiedykolwiek!! - Nie chcę nigdzie sięgać!!! Chcę tylko, żeby przestała mnie boleć głowa.

Zapłać mi skarbem swojej przeszłości.

- Harry...wiesz, jesteś naprawdę wielkim czarodziejem.
- Ty jesteś o wiele lepsza - powiedział Harry, bardzo zmieszany, kiedy go puściła.
- Ja! Książki! I trochę inteligencji! Są ważniejsze rzeczy...przyjaźń i męstwo...i...och Harry...bądź ostrożny!

Wyślijmy wspomnienie, takie jak do myślodsiewni. Stańmy nad dzieckiem i wyślijmy wiadomość. Miejmy tylko nadzieję, że sięgnie po nią w odpowiednim momencie. W sumie to mało prawdopodobne, ale...Inna rzecz, że tak stać na niemowlakiem i wrzeszczeć POMOCY, POMOCY, POMOCY...To go chyba może lekko zestresować.

ALBUS: Chodzi o twoją mamę? Pogorszyło się jej?
SCORPIUS: Bardziej nie mogło.

Zżerała go tęsknota za życiem, któremu przyglądał się z daleka, ale nigdy go nie zasmakował...

No jasne, to, co trzymało ci klepki w kupie, ewidentnie się rozpadło.

DRACO: Czarną magią parają się teraz wyłącznie idioci. Mój syn to Malfoy, nie ośmieliłby się.

Trochę pobladłeś. I poczerwieniałeś. Jesteś jednocześnie blady i czerwony.

Wkrótce odnajdziesz syna, Harry Potterze. Być może jednak wtedy utracisz go na zawsze.

Jeśli uda się wam wyczarować patronusa, obronicie się przed światem. W przypadku części z nas taka konieczność może się pojawić zaskakująco szybko.

- Ale chyba nic gorsze od klątwy Avada Kedavra, prawda? - powiedział Ron. - Bo co może być gorszego od śmierci?