Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Ale śmierć nie byłaby okrutną, gdyby przybywała ku tym, którzy już życia nie pragną.

Jedno zachodzi, drugie wschodzi, a ze smętku, jak z kozła, ani wełny, ani mleka!

[...] bo tak już jest pomiędzy ludźmi, że ciekawe i długie rozmowy prowadzić oni zwykli tylko z przedmiotami swojego kochania.

Nie lubię ciemności, kocham się w blaskach, lubię smiać się z komedii, a w domu jeść cukierki...Wierz mi, tak lepiej...

Natura nie stworzyła go milczącym i skrytym. Ale potem strasznie uciszyło go życie. Sto przyczyn na sto zamków zamknęło mu usta.

Głęboko trzeba kopać, aby wodę znaleźć, a tym bardziej człowieka, żebyś nie wiedzieć wiele lat z nim przebywał, jeszcze wszystkich skrytości jego nie rozpoznasz...

Wszyscy my kołki jednego płota i stworzenia czasowe.

Co tam! Ja panience powiem, że nie trzeba nadmiar troskać się i smęcić. Są na świecie złe ludzie, są i dobre. Podczas smętno bywa, a podczas może być i wesoło. Najgorsza to jest rzecz, kiedy człowiek nic nie robi, a tylko o swoich biedach myśli!

To tylko ma wartość gruntowną i niezmienną, co człowiek w sobie samym wyrobi siłą woli i pracy, i to, co ukacha z myślą rozumną i celem świadomym siebie.

Ale wedle praw i obyczajów ludzkich kobieta nie jest człowiekiem, kobieta to rzecz.

Dawne czasy mają zawsze urok wielki dla tych, którym nowe nie przyniosły nic prócz łez i boleści.

Zawsze jest pora i widzieć i mówić prawdę

Podobno bratem bliźniaczym mądrości bywa u ludzi smutek.

Chłopak, którego uważałam za atrakcyjnego zarówno fizycz­nie, jak i intelektualnie, przyznał, że mu się podobam. Brnął nawet w naszą relację mimo tych wszystkich trudności i komplikacji, jakie się z nią wiązały. Nie miałam szansy na normalny związek jak dziewczyny w moim wieku, bo większość ewentualnych kandydatów wiedziała, że wystarczy się do mnie odezwać, by znaleźć się na czarnej liście braci Monet, a nikt raczej nie szukał takich kłopotów. A tu nagle pojawił się Leo, który – mimo iż miał już do czynienia z moją rodziną, i to w dość nieprzyjemnych okolicznościach – był na tyle wytrwały i odważny, by ją testować. Może naprawdę mnie lubi?

Przymknęłam na chwilę powieki i znalazłam się w idealnej pozycji do dołowania samej siebie. Rozpaczałam po cichu nad kierunkiem, jaki obiera moje życie. Będę zamknięta tu jak w więzieniu. A przecież nie jestem, kurczę, świnką morską, którą można wsadzić do klatki i której potrzeby sprowadzają się do świeżego sianka i miodowej kolby.

Wylądowaliśmy na plaży i musiałam przyznać, że Tajlandia naprawdę robiła wszystko, byle mnie rozbudzić. Po twarzy smagała mnie wilgotną bryzą, a wszechobecne, rajskie widoki nie pozwoliły mi zamknąć buzi ani na moment. Miałam wrażenie, że za pomocą portalu przeniosłam się do jednego z fantastycznych światów, o których czytałam w książkach.

Spojrzenie mężczyzny miało w sobie coś takiego, co wbijało w ziemię. Nagle nie potrafiłam się ruszyć. Intensywności jego ciemnym, dzikim oczom nadawały szorstkie zmarszczki wkoło nich.

Zadrżałam przez sposób, w jaki wymówił moje imię. Jakby zasiadał do eleganckiej kolacji i właśnie zasmakował głównego dania. Może to tylko moja wyobraźnia, ale zabrzmiał niebezpiecznie. Chciałam zapytać, skąd zna moje imię, ale zaniemówiłam, słysząc jego kolejne słowa.

Obudziłam się w ciemności. Zamrugałam, po czym uniosłam się na łokciu, by przyśpieszyć w ten sposób procesy myślowe i przypomnieć sobie, co się wydarzyło.

Moje palce trzęsły się lekko, gdy zaciskałam je na srebrnej klamce. Wstrzymałam też oddech i poczułam się, jakbym miała właśnie wkroczyć do Narnii. Brakowało jeszcze, żeby oślepiła mnie dolatująca ze środka tajemnicza poświata, choć gdy weszłam do swojego nowego, małego i bardzo jasnego królestwa, faktycznie zmrużyłam oczy.