(...) nie jestem samą, jestem matką! Gdybym nie miała serca macierzyńskiego, które kocha, słyszałabym w sobie głos sumienia, które obowiązek przypomina; gdybym nie miała sumienia, które kocha, słyszałabym głos serca. Mam jedno i drugie...
Nie idzie już tu nawet o serca, bo te, tak pod jedwabnymi, jak pod wełnianymi i perkalowymi stanikami, są u tak zwanej płci pięknej drażliwym i zarazem bezbronnym miejscem; byle co zranić je może, byle co zawojować.
Najlepszy nawet człowiek nie może być w każdej chwili swego życia jednostajnie skłonnym do spełniania dobrych uczynków.
Trzeba być na świecie albo silną i dumną, albo słabą i pokorną. Trzeba mieć dźwigać i chronić godność swą osobistą albo zrzec się do niej wszelkiej pretensji.
Czy Bóg je stworzył, czy ludzie wytworzyli, dość, że istnieją one, te prawdy mówiące mężczyźnie: "Będziesz uczył się, pracował, zdobywał i używał!", kobiecie: "Będziesz cackiem i za igraszkę mężczyźnie służyć!".
Życie kobiety to wiecznie gorejący płomień miłości - powiadają jedni. Życie kobiety to zaparcie się - twierdzą inni. Życie kobiety to macierzyństwo - wołają tamci. Życie kobiety to igraszka - żartują jeszcze inni.
Wrażenie chwili jest jedyną mocą silnie działającą na organizacje dziecięce. Przyszłość nie istnieje dla ich myśli, przeszłość zaciera się szybko w ich pamięci. Dzień wczorajszy jest już dla dziecka odległą przeszłością, to, co było, działo się lub stało się przed kilku dniami, znika i rozlewa się przed ich oczami w mgle zapomnienia.
Tak nic nie ma stałego na ziemi prócz tego, co człowiek posiada we własnej piersi i głowie: prócz wiedzy, która wskazuje drogi i uczy stąpać po nich, prócz pracy, która rozjaśnia samotność i odżegnywa nędzę, prócz doświadczenia, które naucza, i wysoko podniesionych uczuć, które od złego chronią.
Pocieszycielka strapionych, towarzyszka samotnych, piastunka burzami życia miotanych, praca, wstąpiła na ubogie poddasze i przywiodła ze sobą - spokój.
Nie lubię ciemności, kocham się w blaskach, lubię smiać się z komedii, a w domu jeść cukierki...Wierz mi, tak lepiej...
Ale wedle praw i obyczajów ludzkich kobieta nie jest człowiekiem, kobieta to rzecz.
Dawne czasy mają zawsze urok wielki dla tych, którym nowe nie przyniosły nic prócz łez i boleści.