Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Ludzie nie zawsze panują nad tym, w kogo zmieniają ich okoliczności.

- Co? - bąka pod nosem i marszczy brwi, jakby była pogrążona w myślach. Wątpię jednak, by to było możliwe.

Prawie codziennie składa jakieś obietnice i nigdy ich nie dotrzymuje. A ten jeden raz, kiedy wolałabym, żeby zapomniał, akurat pamięta.

(...) Mówię jedynie, że ta sama sytuacja może przydarzyć się dwójce ludzi, ale to nie oznacza, że doświadczą z jej powodu jednakiego stresu. Każdy z nas przywykł do określonej ilości stresu.

Zawsze muszę sobie wszystko przemyśleć, najlepiej w samotności. A Twój pocałunek zdecydowanie był czymś, co musiałam przemyśleć.

Ja płacę za kolację, więc mam prawo wybrać, na co ja mam ochotę.

Chciałbym powiedzieć, że w tym czasie przygotowuję błyskotliwe przeprosiny, ale to nieprawda. Prawda jest o wiele bardziej prozaiczna: cały czas myślę o dwóch rzeczach, o których w tej chwili nie powinienem myśleć.
O jej piersiach.
Obu.

Właśnie dlatego nie mam prawdziwej dziewczyny. Nawet z udawaną zaczynam się od razu kłócić.

To tylko tyle. Słowa. Kilka prostych słów zebranych w zdaniu, ale razem miały taką moc, by fizycznie mnie zatrzymać.

Czytam tak dużo romansów, że wiem, kiedy przychodzi na to czas. Nasz pocałunek musi być wart opisania w książce. A po wszystkim będziesz musiał zapomnieć o tej dziewczynie, o której ciągle wspominasz.

To wtedy zdałem sobie sprawę, że się co do niej myliłem. Nie była nieśmiała. Nie była niezaznajomiona z tym, jak podli byli ludzie. Dokładnie wiedziała, jak okrutny był świat i to dlatego trzymała na dystans od wszystkich.

Zawsze wyglądasz tak, jakbyś miał puścić pawia, kiedy chcesz pocałować dziewczynę?

- Jedźmy zrobić coś, co nie będzie Charlie i Silasa. Coś, co będzie nasze.
- Mówisz o nas tak, jakbyśmy byli obcymi, którzy nawiedzili ich ciała.
Silas zamyka oczy i odchyla głowę do tyłu.
- Nie masz pojęcia, ile razy dziennie mam ochotę nawiedzić twoje ciało.

Krzywię się, bo nie cierpię tego, że postawiłem ją w takiej sytuacji. Nie cierpię tego, że we mnie wątpi. Nie cierpię tego, że dałem jej ku temu mnóstwo powodów. I nie cierpię tego, że nie znam ani jednej rzeczy, którą mógłbym powiedzieć, a która by sprawiła, że uwierzyłaby w to, co do niej czuję.

- Proszę, nie zapominaj o mnie.
(…) - Nie mogę. Próbowałam. Jestem od ciebie uzależniona. Chyba powinnam zacząć chodzić na mityngi AA. Zupełnie jakbym cię miała we krwi.

W końcu trafiłem na kogoś, kto mógłby wypełnić pustkę w moim życiu. Tyle że ona uważa, że jej śmierć tylko zwiększy tę pustkę. Cóż za ironia losu. Nie do wytrzymania.

Gubię się w tym, ile czasu mija, kiedy po prostu stoimy i na siebie patrzymy, żadne z nas nie wie, co zrobić z niewidzialną linią między nami, która szarpie i przyciąga nas do siebie, z siłą mocniejszą niż nasza wola.

Nawet nie wiem, dlaczego płaczę. Może dlatego, że aż do tego momentu nie wiedziałam, jak to jest być cenioną. Jak to jest być szanowaną. Aż do tego momentu, nie miałam pojęcia jak to jest, kiedy ktoś się o mnie troszczy.

Rozumiem teraz, że czasami dwoje ludzi może stracić nadzieję, pożądanie albo szczęście, ale utrata tego wszystkiego nie oznacza, że poniosło się porażkę.

Ale w tym właśnie tkwił nasz błąd. Przestaliśmy rozmawiać o wszystkich tych sprawach, o których nigdy nie należało milczeć.