- Jedźmy zrobić coś, co nie będzie Charlie i Silasa. Coś, co będzie nasze.
- Mówisz o nas tak, jakbyśmy byli obcymi, którzy nawiedzili ich ciała.
Silas zamyka oczy i odchyla głowę do tyłu.
- Nie masz pojęcia, ile razy dziennie mam ochotę nawiedzić twoje ciało.
