Krzywię się, bo nie cierpię tego, że postawiłem ją w takiej sytuacji. Nie cierpię tego, że we mnie wątpi. Nie cierpię tego, że dałem jej ku temu mnóstwo powodów. I nie cierpię tego, że nie znam ani jednej rzeczy, którą mógłbym powiedzieć, a która by sprawiła, że uwierzyłaby w to, co do niej czuję.