Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Oczywiście wciąż jestem uzależniony od papierosów. Ciągle mam nadzieję, że mnie w końcu zabiją. Ogień na jednym końcu i głupek na drugim.

Życie dzieli się na etapy. Każdy etap różni się od innych i trzeba zdać sobie sprawę, czego się od człowieka oczekuje na każdym etapie. To jest sekret powodzenia w życiu.

- Chłopcze - powiedział ojciec - pochodzisz z długiej linii stanowczych, zaradnych mikroskopijnych kijanek, z których każda wygrała swój wyścig.

Powiedziałem też, że Algren jest jednym z nielicznych znanych mi pisarzy, którzy są naprawdę dowcipni w rozmowie. Jako próbkę przytoczyłem to, co Algren powiedział w czasie warsztatów, kiedy przedstawiłem go chilijskiemu powieściopisarzowi José Donosowi: «To chyba fajnie pochodzić z kraju, który jest taki długi i taki wąski».

Jedyną terra incognita pozostała dusza ludzka.

Pamiętam list, który napisał do mnie brat po przyjściu na świat jego syna: "dzień i noc- tak zaczynał się list- babrzę się w gównie”.
Moja jedyna siostra, zmarła mając czterdzieści lat. Jej ostatnie słowa brzmiały " nie boli". Dobre ostatnie słowa. Zabił ją rak.
I oto widzę, że sformowanie obu głównych maksym mojej twórczości zawdzięczam rodzeństwu: „ od świtu do nocy babrzę się w gównie.„Nie boli”.

Widziałem Francję, widziałem Chiny, widziałem majtki jednej dziewczyny.

Żona powiedziała mi niedawno, po zażartej awanturze o wystrój domu: "Już Cię nie kocham". A ja na to: "Masz jeszcze jakieś inne rewelacje?" (...) Bo gdyby chciała zerwać nasze małżeństwo, doprowadzić je do punktu, z którego nie ma powrotu, musiałaby powiedzieć: "Już Cię nie szanuję". O, to byłby koniec. Jedną z licznych a niepotrzebnych katastrof amerykańskich, która spada na nas obecnie,(...) jest to, że tyle ludzi rozwodzi się dlatego, że już się nie kochają. To zupełnie tak, jakby zmieniać samochód na nowy, bo ma już pełne popielniczki. (...) Chętnie powtarzam sobie, że Jezus tak naprawdę powiedział po aramejsku: "Szanujcie się wzajemnie". Wtedy jest to dla mnie znak, że On naprawdę chciał nam pomóc nie tylko w życiu wiecznym, ale i doczesnym. Z drugiej strony, skąd miał wiedzieć, jak idiotycznie wysoko Hollywood podniesie poprzeczkę dla słowa "miłość".

Pytanie: Jakiego słowa lub zwrotu najbardziej pan nadużywa?
Odpowiedź: Przepraszam.

Jesteśmy na Ziemi, żeby zbijać bąki. I nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej.

Kiedy ktoś do mnie mówi: "Kocham cię", czuję się, jakby mi przystawiono pistolet do głowy. Czy w takiej sytuacji można powiedzieć coś innego niż to, czego domaga się osoba trzymająca broń? "Też cię kocham". Niech szlag trafi miłość i niech żyje coś innego, czego nie potrafię nazwać, ani opisać.

Przypominam sobie, że kiedy mijaliśmy kościół katolicki, Dziadek powiedział: "Jak uważasz, czy twój tata jest dobrym chemikiem? Bo oni tutaj zamieniają pieczone na sodzie krakersy w mięso. Sądzisz, że twój tata potrafiłby zrobić coś takiego?". A kiedy mijaliśmy kościół zielonoświątkowców, powiedział: "Ich umysłowi giganci święcie wierzą, że każde słowo w książce, która została sklecona przez grupę kaznodziejów 300 lat po narodzeniu Chrystusa, jest prawdziwe. Mam nadzieję, że ty, kiedy dorośniesz, nie będziesz miał takiego głupiego stosunku do słowa drukowanego".

"Tańczący błazen" podobnie jak wiele utworów Trouta, mówiło o tragicznej niemożności porozumienia się.
Oto jego fabuła: Niejaki Zog przybywa na Ziemię latającym talerzem, by powiedzieć, jak zapobiegać wojnom i leczyć raka. Przywozi te wiadomości z planety Margo, której mieszkańcy porozumiewają się za pomocą pierdnięć i stepowania.
Zog wylądował nocą w stanie Connecticut i zobaczył dom w płomieniach. Wpadł do domu, popierdując i przytupując, żeby ostrzec ludzi o straszliwym niebezpieczeństwie.
Pan domu roztrzaskał mu głowę kijem golfowym.

Książka nosiła tytuł "Maniacy w czwartym wymiarze" i jej autorem był Kilgore Trout. Była to historia o ludziach, których schorzenia umysłowe nie dają się uleczyć, ponieważ ich przyczyny leżą w czwartym wymiarze i trójwymiarowi ziemscy lekarze nie potrafią ich sobie nawet wyobrazić.

Najgorszą wadą Boga wcale nie jest to, że rzadko się objawia. Wręcz przeciwnie: sęk w tym, że on właściwie bez przerwy trzyma za kołnierz Ciebie, mnie i w ogóle wszystkich ludzi.

Jeśli chcesz wiedzieć, co to granfalon,
spróbuj obrać ze skórki bańkę mydlaną.

Wszechświat jest bardzo wielki. Starczy w nim miejsca na całą masą ludzi, z których każdy będzie miał rację, chociaż nie zgodzi się z żadnym innym.

W epoce wielkich mózgów wszystko, co da się zrobić, będzie zrobione - więc lepiej siedź na dupie.

Aż kiedyś ten szalony świat dobiegnie kresu i na koniec
Bóg pozabiera nam zabawki, które nam były pożyczone
I jeśli wtedy, w owym dniu urągać Bogu zechcesz
Bluźnij, przeklinaj, rób co chcesz, on tylko się
uśmiechnie.

Jego matka natychmiast zrozumiała moją chorobę, zrozumiała, że to mój świat jest chory, a nie ja.