(...) sztuka jest prawdą, ale zaklętą w przypadek takiego, a nie innego utworu.
Rewolucje się nie spieszą - one mają czas, te bezosobowe bestie...
Tak więc przytomne szaleństwo - raczej nieprzytomny, zdrowy rozsądek.
Czy myślisz, że porządne cierpienie tak daleko we mnie zaszło, że mogę Ci powiedzieć: Przyjaciółko?
Och, chciałabym zabić was obu, aby złączywszy wasze martwe oczy ujrzeć w nich to, co was rozdziela.