Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich celebrytów

Zobacz listę celebrytów

Zobacz listę polskich celebrytów

Celebryci wg. narodowości

Partner jest bardzo ważny, ale to najważniejsze najważniejsze w życiu. Jeżeli ktoś jest wierzący, to Pan Bóg, a na drugim miejscu jesteś ty.

Kobieta wychodzi za faceta, który pije. Nie no, ja go zmienię. Przy mnie to on nie będzie pił.

[...] do końca zawsze też przypominam historię, kiedy w 2001 roku po którymś z koncertów wszedłem do sławetnej przyczepy Krzysztofa Krawczyka na jednym z koncertów zaprosił mnie. Skorzystałem z tego, bo Krzysiek Krawczyk też odwiedzał nas w domu dziecka w Grotnikach. To takie międzypokoleniowa wymiana. Ja jeżdżę od 30 lat, a on robił to wtedy jak ja.

[...] pojawiły się sępy i to wcale nie miłości, które gdzieś tam rozszarpały ją na drobne i nasze małżeństwo przy okazji bez wymienienia z nazwiska

[...] nigdy nie chciałem mieć pięciu wersji na jakiś temat, więc postanowiłem, że że będę mówił po prostu tak jak jest.

Ja naprawdę nie mam pojęcia, skąd się ta nienawiść bierze. Nigdy nie zrobiłem nikomu krzywdy, nigdy nikomu nie odebrałem chleba (…), potraktujcie mnie jak nikogo, będzie mi z tym lepiej żyć. Ja będę robił swoje, a kto będzie chciał, będzie tego słuchał. Mogę być dla was nikim, przyznaję się do tego – jestem nikim. Czy to wam wystarczy, byście przestali wieszać na mnie psy?

Powrót świńskiego ryja.

[...] napierdalanka wszystkich ze wszystkimi to jest ten polski gen samozagłady w głupich dyskusjach.

Ponieważ byłem nigdzie, to byłem nikim. Nie było się od czego odbić mentalnie. Wszystko gdzieś ginęło, pochłonięte przez nic, przez pustkę. Wlokłem więc swoją postać rano na brunch, wiatr dmuchał w twarz, na ulicy nikogo. Nie dzieje się nic. Myśli znikały i już nawet nie wiedziałem skąd jestem i po co. I wówczas zrozumiałem co znaczy Paso Robles. To znieczulenie. W świecie totalnej konkurencji takie znieczulenie jest konieczne, aby przetrwać. Zupełnie inaczej niż w Polsce. Tu, w USA, cały ruch w człowieku odbywa się wewnątrz.

Onanizowała się w śmietniku. Na ulicy. W śmieciach. W dzień. Obok przechodziło masę ludzi, nie zwracając uwagi na podniecone, zwierzęce, obłąkane podniecenie. Jęki śmiecia ludzkiego. Bezdomna, narkomanka, wariatka w agonalnym już stanie. Nie kontrolująca żadnych czynności życiowych. Jak Lizawieta u Dostojewskiego.

Ten moment na koncercie, gdzie masz wszystko i wszystkich w dupie i po prostu odpływasz. Czujesz, że to czas dla Ciebie, tylko i wyłącznie. iloveit

Wypada z rąk świat… milknę i nie schylam się :)

hej, jesteś dzisiejszą datą i nieważni Twojej uwagi są Ci, co mówią inaczej.

Na początku bardzo jarałem się popularnością. To wszystko było dla mnie całkiem nowe, ja myślałem: "Boże, jak super!". Oddawałem wtedy całego siebie. A teraz cóż, przyzwyczaiłem się do tego.

Ciągle walczę o swoje miejsce na scenie i chociaż wydaje mi się, że jak na razie wszystkie bitwy wygrywam, to wojna ciągle trwa.

Czy to normalne jest by z dnia na dzień oszaleć tak?

Miałem taki czas, że byłem „rebelem”. Miałem 14 lat i byłem emo, miałem kolczyki, teraz mam po nich blizny. Włosy farbowałem na czarno. Robiłem wszystko, co złe. Ten czas minął (...) Ostatnio nie mam czasu na myślenie o szaleństwie. Musiałem szybko dorosnąć.

Wracam do siebie, bo wracam do Ciebie.

Chyba lubię deszcz jednak. Przepiękny to dźwięk na wieczornych spacerach z psem.

Kiedyś nie wyobrażałem sobie nie mieszkać w centrum miasta, a teraz… teraz chce już stąd uciekać.
Czy ja się starzeję?