Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich celebrytów

Zobacz listę celebrytów

Zobacz listę polskich celebrytów

Celebryci wg. narodowości

Próbowałem ich namawiać na leczenie w ośrodkach odwykowych, jednak często dostawałem telefony, że mama na własne żądanie przerwała terapię. Nie poddawałem się jednak i w końcu się udało.

Kiedy poznałem Roksanę Węgiel, to widziałem w niej uroczą dziewczynkę, której marzeniem było, zostanie piosenkarką. Nikt jej do tego nie zmuszał. Nie lubię, kiedy dzieciaki już w domu są wykreowanymi gwiazdami, ponieważ później ciężko znoszą krytykę.

Grałem na fortepianie i na gitarze, ale moja przygoda z muzyką skończyła się, kiedy w wieku 13 lat zdiagnozowano u mnie guzki śpiewacze. Mogłem stracić głos na amen. Pamiętam, że pojechaliśmy z rodzicami do Szczecina do lekarza, który powiedział, że mogę śpiewać, ale będę miał głos jak Rod Stewart. Nie miałem pojęcia, kto to jest, więc rodzice puścili mi jego piosenki. I tak się zaczęło.

Wydaje mi się, że spróbowałem już w życiu wszystkiego, poza jakimiś hardcorowymi narkotykami.

Dzisiaj nie wyobrażam sobie balować do samego rana i grać na drugi dzień koncertu. To było nieodpowiedzialne, ale najważniejsze, że wyciągnąłem z tego okresu pozytywne wnioski.

Marzyłem o gitarze, bo wiedziałem już, że fortepian to nie mój instrument, i ją sobie kupiłem. Uczyłem się grać z internetu, bo już mi nie wystarczyło pieniędzy na lekcje. Nauczyłem się śpiewać i akompaniować sobie. Śpiewałem Bruno Marsa, Erica Claptona…

Niejednokrotnie słyszałem na korytarzu, że "Kwiatkowski ma wybujałe ego. Niczego nie osiągnie".

W dzieciństwie były momenty, kiedy byłem naprawdę szczęśliwy, ale niestety te gorsze chwile szybko wypierają te dobre.

Cieszę się, że od pięciu lat mogę budować relację z rodzicami na nowo i napawam się każdą chwilą spędzoną z nimi.

Ja zawsze gdy chodzę po sklepach i coś mi się spodoba zadaję sobie pytanie: czy na pewno tego potrzebuję? Czy na pewno nie mam czegoś podobnego?

Blog i moja działalność w internecie były moim hobby. Ja miałam zupełnie inną prace i mam inne wykształcenie. Moje hobby stało się moim stałym zajęciem i czymś z czego obecnie żyję.

Zawsze byłam niepokorna, nieprzewidywalna i dużo kombinowałam. Totalne przeciwieństwo mojego brata, u którego życie potoczyło się wręcz książkowo.

Dawniej wszyscy marzyliśmy o telefonach z klapką, które były zresztą lansowane przez różne gwiazdy z całego świata. Pamiętam, że kiedyś nawet kupiłam sobie kalkulator wyglądający jak telefon, żebym mogła go tak modnie otwierać na mieście.

Musiałam skoczyć na głęboką wodę. Wyjechałam z rodzinnego miasta (22 tys. mieszkańców Złotów w Wielkopolsce), kompletnie nie znając stolicy. Dostałam nową pracę, zaryzykowałam i rzuciłam wszystko. Wiele osób straszyło mnie, że nie podołam, że wrócę jak inni. Okazało się, że mi ta Warszawa – to tempo, ten styl życia, pasuje. O dziwo jestem tu do dziś.

Są rodzice, którzy pokazują dzieci, są rodzice, którzy cały czas pokazują produkty dla dzieci - nie oceniam tego, to ich wybór. Ja przyjęłam zasadę, że mam sporo innych tematów do pokazania, bo na co dzień jestem nie tylko mamą.

Zawsze byłam spontaniczną osobą, wiele rzeczy w moim życiu wydarzało się z godziny na godzinę – wyjazdy, spotkania, plany. Po urodzeniu dziecka, tej spontaniczności w moim życiu jest znacznie mniej.

Na początku, kiedy prowadziłam bloga, nie było na nim stricte prywatnego kontentu. Później dołączyły media społecznościowe, które od razu potraktowałam jako swego rodzaju pamiętnik i publikowałam na nim spontaniczne, bieżące treści.

(...) ja dzisiaj jestem zdecydowanie bardziej świadoma, niż byłam w wieku na przykład 20 lat. Wyszalałam się, wielu rzeczy w życiu spróbowałam, czułam się spełniona i stabilna psychicznie, emocjonalnie i finansowo. Mam wrażenie, że dziecko też pojawiło się w dobrym momencie.

Popłakałam się i powiedziałam, że – jeśli będzie taka sytuacja, że cokolwiek się stanie ze względu na stres, to będzie wina mediów. Zasugerowano mi, że gdybym poroniła, to dostanę pieniądze.

Dziwne by było, gdyby o osobie, która funkcjonuje w sieci, wzbudza zainteresowanie, ma dużą ilość followersów i dzieciaki ją kochają wypowiadana się tylko w dobry, cukierkowy i kolorowy sposób.