Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Nad Niemnem

Powieść uznawana za najbardziej dojrzałe dzieło pisarki, najbardziej oddające charakter jej talentu i pracy. Powieść jest uznawana za epopeję narodową.

Inne książki Elizy Orzeszkowej:
A...B...C... Ad astra: dwugłos Anastazja ...i pieśń niech zapłacze Bene nati Cham Cnotliwi Co mówił stary klon? Gloria victis Julianka Marta Meir Ezofowicz Mirtala Na dnie sumienia. Opowiadania Pamiętnik Wacławy Panna Antonina Porcelanka Tadeusz Z myśli wieczornych
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

- Panno Justyno! - zaczął Jan - niech pani echu powie te imię, które dla pani najmilsze jest na świecie! Proszę, prószę, na wszystko prószę zawołać tego, kto dla pani miły!... (...)
- Janku!

Ale śmierć nie byłaby okrutną, gdyby przybywała ku tym, którzy już życia nie pragną.

Jedno zachodzi, drugie wschodzi, a ze smętku, jak z kozła, ani wełny, ani mleka!

Natura nie stworzyła go milczącym i skrytym. Ale potem strasznie uciszyło go życie. Sto przyczyn na sto zamków zamknęło mu usta.

Głęboko trzeba kopać, aby wodę znaleźć, a tym bardziej człowieka, żebyś nie wiedzieć wiele lat z nim przebywał, jeszcze wszystkich skrytości jego nie rozpoznasz...

Wszyscy my kołki jednego płota i stworzenia czasowe.

Co tam! Ja panience powiem, że nie trzeba nadmiar troskać się i smęcić. Są na świecie złe ludzie, są i dobre. Podczas smętno bywa, a podczas może być i wesoło. Najgorsza to jest rzecz, kiedy człowiek nic nie robi, a tylko o swoich biedach myśli!

Zawsze jest pora i widzieć i mówić prawdę

Dzień był letni i świąteczny. Wszystko na świecie jaśniało, kwitło, pachniało, śpiewało. Ciepło i radość lały się z błękitnego nieba i złotego słońca; radość i upojenie tryskały znad pól porosłych zielonym zbożem; radość i złota swoboda śpiewały chórem ptaków i owadów nad równiną w gorącym powietrzu, nad niewielkimi wzgórzami, w okrywających je bukietach iglastych i liściastych drzew.

Żaden człowiek sił swoich nie zna, dopóki ich w potrzebie...

Wszystko to jest doczesność i znikomość. Nie na takie roboty człowiek patrzył, a wniwecz poszły; nie takimi nadziejami karmił się, a najadł się trucizny... Każda rzecz na świecie jak woda przepływa, jak liść na drzewie żółknie i gnije...

Mężczyzno! Puchu marny, ty wietrzna istoto!

Co, kto miłuje, to i we śnie czuje.