Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

A...B...C...

Inne książki Elizy Orzeszkowej:
Ad astra: dwugłos • Anastazja ...i pieśń niech zapłacze • Bene nati • Cham • Cnotliwi • Co mówił stary klon? • Gloria victis • Julianka • Marta • Meir Ezofowicz • Mirtala • Na dnie sumienia. • Nad Niemnem • Opowiadania • Pamiętnik Wacławy • Panna Antonina • Porcelanka • Tadeusz • Z myśli wieczornych
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Nad wysoką, ciężką poręczą ławy oskarżonych podniosła się szczupła, jasnowłosa, czarno ubrana dziewczyna. Powieki miała spuszczone, postawę spokojną i głos trochę drżący.
– Uczyłam dzieci, myślałam, że czynię dobrze...Tu na mgnienie oka w twarzy jej zaszła uderzająca zmiana. Jakby zawrzały w niej gwałtowne jakieś uczucia, podniosła czoło, oczy jej błysnęły, usta drgnęły i, poprawiając ostatnie swe zdanie, głośno, wyraźnie rzekła:
– I teraz myślę, że dobrze czyniłam.

Majątkowych sporów ona mieć nie mogła, nie mając żadnego wcale majątku.

Czasem też wyobrażała sobie, że jest drobnym robaczkiem, uwijającym się, o ile tylko sił starczyło, u podstaw wyniosłej, aż niebotycznej budowy. U podstaw, wyraz ten gdzieś słyszała, czytała. Otóż była tam teraz. Wyżej promiennie było i świetnie. Ludzie tam dźwigali i kuli marmury drogocenne, ściągali z nieba promienie słońca, szukali klejnotów, świat i siebie stroili w blaski. Ona, razem z mnóstwem podobnych sobie maluczkich istot, zbierała w cieniu drobne pyłki, ale tak zupełnie poprzestawała na tem, że przed jej wyobraźnią przyszłość stawała pogodna, pełna, i nawet z owej górnej tęczy na zawsze niemego uczucia nie spadała na wargi jej żadna kropla goryczy, tylko spływało czasem trochę tęsknoty i smutku...