Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Losowe cytaty Szukaj

Miecz przeznaczenia

Pierwszy zbiór opowiadań o Geralcie z Rivii, czyli wiedźminie. Później zastąpiony przez "Ostatnie życzenie" jako formalny początek sagi o wiedźminie.

Inne książki Andrzeja Sapkowskiego:
Boży bojownicy Chrzest ognia Coś się kończy, coś się zaczyna Czas pogardy Historia i fantastyka Krew elfów Lux perpetua Maladie i inne opowiadania Mniejsze zło Narrenturm Opowieści o Wiedźminie Ostatnie życzenie Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia Pani Jeziora Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy. Wydanie II rozszerzone Sezon burz Świat króla Artura. Maladie Trzynaście kotów Wiedźmin
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Katar gnębił Ciri coraz mocniej. Geralt nie miał chusteczki, mając zaś dość jej nieustannego pociągania nosem, nauczył ją smarkać w palce. Dziewczynce ogromnie się to spodobało. Patrząc na jej uśmieszek i błyszczące oczy, wiedźmin był głęboko przekonany, że cieszy się myślą, że wkrótce będzie mogła popisać się nową sztuczką na dworze, podczas uroczystej uczty lub audiencji zamorskiego ambasadora".

strona cytatu

- Dla mnie, wiedźminie, nazywanie mordu powołaniem jest odrażające, niskie i głupie. Nasz świat jest w równowadze. Unicestwianie, mordowanie jakichkolwiek stworzeń, które ten świat zamieszkują, rozchwiewa tę równowagę. A brak równowagi zbliża zagładę, zagładę i koniec świata, takiego, jakim go znamy.

strona cytatu

- Nie, Essi. Nie ja jestem wrażliwy, ale ty. (...) To ty zaniepokoiłaś się na myśl, że sympatyczna z pozoru syrena, znieważona, zaatakowała poławiaczy pereł w akcie rozpaczliwej zemsty. Od razu szukasz dla syreny usprawiedliwienia, okoliczności łagodzących.

strona cytatu

To była uroczysta wieczerza. Bo rano mieli się rozstać, rano każde z nich miało ruszyć w swoją drogę na poszukiwanie czegoś, co już przecież mieli. Ale nie wiedzieli, że to mają, nawet nie domyślali się tego. Nie domyślali się, dokąd zaprowadzą ich drogi, którymi mieli rano wyruszyć. Każde z osobna.

strona cytatu

Życie pełne jest ryzyka, w życiu również trwa selekcja, Geralt. Selekcjonuje zły przypadek, choroba, wojna. Przeciwstawianie się losowi może być równie ryzykowne, jak oddawanie się w jego ręce.

strona cytatu

Przeciw złu (...) trzeba wystąpić z czystym sercem i sumieniem, z podniesioną głową!

strona cytatu

Urządzanie festynów, wywodził poeta, zaspokajało głębokie i naturalne potrzeby ludzi. Od czasu do czasu, twierdził bard, człowiek musi spotkać się z innymi ludźmi w miejscu, gdzie można się pośmiać i pośpiewać, nażreć do woli szaszłyków i pierożków, napić piwa, posłuchać muzyki i pościskać w tańcu spocone wypukłości dziewcząt. Gdyby każdy człowiek chciał zaspokajać te potrzeby detalicznie, wywodził Jaskier, dorywczo i w sposób niezorganizowany, powstałby nieopisany bałagan. Dlatego też wymyślono święta i festyny. A skoro są święta i festyny, to należy bywać na nich.
Geralt nie spierał się, chociaż na liście jego własnych głębokich i naturalnych potrzeb uczestniczenie w festynach zajmowało bardzo dalekie miejsce.

strona cytatu

- Aha, Geralt, zapomniałem spytać, jak tam z Yennefer?
- Nijak.
- Rozumiem.
- Gówno rozumiesz.
"Wieczny Ogień".

strona cytatu

- Czemu nie zawrócisz?
Wiedźmin przez chwilę przyglądał mu się w milczeniu.
- Naprawdę chcesz to wiedzieć?
Chcę powiedział Trzy Kawki, zwracając ku niemu twarz.
- Jadę z nimi, bo jestem bezwolny golem. Bo jestem wiecheć pakuł gnany wiatrem wzdłuż gościńca. Dokąd, powiedz mi, mam pojechać? I po co? Tutaj przynajmniej zebrali się tacy, z którymi mam o czym rozmawiać. Tacy, którzy nie przerywają rozmowy, gdy podchodzę. Tacy, którzy nawet nie lubiąc mnie, mówią mi to w oczy, nie rzucają kamieniami zza opłotków. Jadę z nimi z tego samego powodu, dla którego pojechałem z tobą do flisackiej oberży. Bo jest mi wszystko jedno. Nie mam miejsca, do którego mógłbym zmierzać. Nie mam celu, który powinien znajdować się na końcu drogi.

strona cytatu

- (…) A jednak myślę, że każdy mit, każda legenda musi mieć jakieś korzenie. U tych korzeni coś leży.
- Leży - potwierdził Geralt. - Najczęściej marzenie, pragnienie, tęsknota. Wiara, że nie ma granic możliwości. A czasami przypadek.

strona cytatu

Zasady można złamać, strach można pokonać.

strona cytatu

Kto to był? Ten niziołek, który umknął?
- Kuzyn - rzekł szybko Dainty. - Mój daleki kuzyn...
- Tak, tak - poparł go szybko Jaskier, czując swój żywioł. - Daleki kuzyn Biberveldta. Znany jako Czubek-Biberveldt. Czarna owca w rodzinie. Dzieckiem będąc, wpadł do studni. Wyschniętej. Ale nieszczęściem ceber spadł mu prosto na głowę. Zwykle jest spokojny, tylko widok purpury go rozwściecza. Ale nie ma co się martwić, bo uspokaja się na widok rudych włosków na damskim łonie. Dlatego popędził prosto do “Passiflory”.

strona cytatu

- Jeśli cię uraziłam, pocałuj mnie i odejdź.
- Jeśli cię pocałuję, nie odejdę.
- Liczyłam na to.

strona cytatu

Myszowór, nawet z niezwykłych rzeczy można...Trzeba niekiedy rezygnować.

strona cytatu

- Wiedz więc - rzekł kanclerz - że najbardziej zagadkowe problemy znajdują, jak dowodzi praktyka, najprostsze rozwiązania.

strona cytatu

- (...) Nie wiem. Ale...
- Jeśli nie wiesz - przerwała - na żadne "ale" nie ma już miejsca. Nie wiesz. Po prostu nie wiesz.

strona cytatu

- Nie porównuj mnie z Eyckiem, Dorregaray. Diabli wiedzą, kogo krzywdzisz tym porównaniem, jego czy mnie, ale nie porównuj.
- Jak chcesz. Dla mnie, otwarcie mówiąc, obaj jesteście jednako odrażający.
- Dziękuję.

strona cytatu

Patrz uważnie. Nie, nie ci nie pomoże zamykanie oczu. Patrz, patrz na twoje przeznaczenie.

strona cytatu

- Wiesz na czym polega twój problem? Tobie wydaje się, że jesteś inny. Ty obnosisz się z innością, z tym, co uważasz za nienormalność. Ty się z tą nienormalnością nachalnie narzucasz, nie rozumiejąc, że dla większości ludzi, którzy myślą trzeźwo, jesteś najnormalniejszy pod słońcem i oby wszyscy byli tacy normalni. Co z tego, że masz szybszą reakcję, pionowe źrenice w słońcu? Że widzisz po ciemku jak kot? Że rozumiesz się na czarach? Wielka mi rzecz. Ja, mój drogi, znalazłem kiedyś oberżystę, który potrafił przez dziesięć minut bez przerwy puszczać bąki, i to tak, że układały się w melodię psalmu "Witaj nam, witaj, poranna jutrzenko". Nie będąc na niecodzienny bądź co bądź talent, był ów oberżysta najnormalniejszy wśród normalnych, miał żonę, dzieci i babkę dotkniętą paraliżem...
- Co to ma wspólnego z Essi Daven? Możesz wyjaśnić?
- Oczywiście. Bezpodstawnie wydało ci się, że Oczko zainteresowała się tobą z niezdrowej, wręcz perwersyjnej ciekawości, żę patrzy na ciebie jak na raroga, dwugłowe cielę albo salamandrę w zwierzyńcu. I natychmiast nadąsałeś się, dałeś przy pierwszej okazji niegrzeczną, niezasłużoną reprymendę, oddałeś cios, którego ona nie zadała. Przecież byłem świadkiem. Świadkiem dalszego biegu wydarzeń już nie byłem, ale dostrzegłem waszą ucieczkę z sali i widziałem jej zaróżowione jagody, gdybyście wrócili. Tak, Geralt. Ja cię tu ostrzegam przed błędem a wy już go popełniliście.

strona cytatu

- {...} Poszedłem, pytam grzecznie, czego to, mistrzu, kopiecie dołki jak dziecko, ludzie się śmiać zaczynają. Co tam w tej ziemi jest? A on popatrzył na mnie jak na kapcana jakiegoś i mówi: "Historia". Jaka znowu historia, pytam. A on na to: "Historia ludzkości. Odpowiedzi na pytania. Na pytanie, co było, i na pytanie, co będzie." Gówno tu było, ja na to, ugór, krzaki i wilkołaki, zanim miasta nie pobudowano. {...}

Okruch lodu.

strona cytatu