Płaczę nad śmiercią czegoś, co nigdy nie miało nawet szansy, by zaistnieć.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że cierpienie stanowi doskonałą inspirację. Niestety, miał rację.
Wiele rzeczy mogę, powinnam i muszę zrobić, żadnej z nich jednak zrobić nie chcę.
Martwię się, że masze uczucia to jedyna rzecz w naszym życiu, nad którą nie mamy kontroli.
Jesteśmy tylko dwiema zagubionymi duszami przerażonymi perspektywą niechcianego pożegnania.