Może wcale mnie nie potrzebuje.
Może rzeczywiście ją tłamszę.
Może nie jestem jej bohaterem, którym zawsze starałem się być, może ona w tej chwili w ogóle nie potrzebuje bohatera.
Bo niby czemu miałaby potrzebować?
Ma kogoś o wiele silniejszego ode mnie: siebie.
(…) ja jestem uparta i jeśli już coś zaczynam, to też kończę.