Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

List do nienarodzonego dziecka

Inne książki Oriany Fallaci:
Inszallah Kapelusz cały w czereśniach Korzenie nienawiści. Moja prawda o islamie Podróż po Ameryce Siła rozumu Tylko ja mogę napisać swoją historię Wściekłość i duma Wywiad z historią Wywiad z sobą samą. Apokalipsa Wywiad z władzą

A ty zjawiłeś się obok i powiedziałeś: "Ależ ja ci wybaczam, mamo. Nie płacz. Urodzę się innym razem."

Tak naprawdę, optymizm to odwaga. Ja nie byłam optymistką, ponieważ nie byłam odważna.

Tylko szanując samych siebie, można oczekiwać szacunku od innych, tylko zawierzając sobie samym, można być wiarygodnym dla innych.

...co to jest to życie, w którym ty, którego jeszcze nie ma, znaczysz więcej niż ja, która już jestem?

Prawa tych despotów oferują ci tylko jeden przywilej: możesz się im przeciwstawić walcząc i umierając. Prawa ludzi inteligentnych natomiast nie dają ci żadnego wyjścia, ponieważ zostaniesz przekonany, że ich przestrzeganie jest rzeczą szlachetną. W jakimkolwiek systemie się znajdziesz, nie będziesz mógł buntować się przeciwko prawu, wedle którego zwycięzca jest zawsze silniejszy, bardziej bezwzględny, mniej szlachetny.

Mężczyzna nie bywa w ciąży, więc - no właśnie, powiedz mi: to jest jego przewaga czy ograniczenie? Jeszcze do wczoraj wydawało mi się, że jest to przewaga, ba, wręcz przywilej. Dziś wydaje mi się ograniczeniem, ba, wręcz ubóstwem.

Jestem kobietą, która postanowiła żyć sama. Twój ojciec nie mieszka ze mną. I nie cierpię z tego powodu, chociaż czasem mój wzrok zatrzymuje się na drzwiach, przez które on wyszedł tym swoim zdecydowanym krokiem, a ja go nawet nie zatrzymałam, jakbyśmy nie mieli sobie już nic do powiedzenia.

Nigdy nie mogłam zrozumieć, skąd w niej się bierze taki śmiech, dziś myślę, że z płaczu, bo dużo płakała. Tylko ten, kto kiedyś dużo płakał, potrafi docenić życie w jego pięknie i śmiać się serdecznie. Płakać jest łatwo. Śmiać się trudno.

...świat się zmienia i pozostaje taki sam.

Dziecko to nie zepsuty ząb. Nie można usunąć go tak, jak usuwa się ząb, i wyrzucić do śmieci razem z brudną watą i gazą. Dziecko to osoba, a życie osoby stanowi pewne kontinuum od chwili, kiedy zostało poczęte, do momentu śmierci [Lekarz].

Od wieków, od tysiącleci ludzie wydają na świat dzieci, wierząc w jutro, ufając, że jutro dzieciom będzie lepiej niż im. I to lepsze jutro sprowadza się co najwyżej do nędznego kaloryfera. Zgoda, kiedy jest zimno, kaloryfer to wielka sprawa, ale z pewnością nie stanie się źródłem szczęścia ani nie obroni twojej godności.

Jak mogę wyczuć czy nie chciałobyś być zwrócone ciszy? Nie potrafisz przecież mi tego powiedzieć. Twoja kropla życia to tylko pączuszek ledwie zawiązanych komórek. Może nawet jeszcze nie życiem, a jedynie możliwością życia.

Grzech nie zrodził się w dniu, w którym Ewa zerwała jabłko: tego dnia powstała wspaniała cnota, którą nazwano nieposłuszeństwem.

Przeczytałam kiedyś w książce, że uświadamiamy sobie intensywność cierpienia dopiero wtedy, kiedy się już od niego uwolniliśmy, i wykrzykujemy zdziwieni: jak mogłem znieść podobne piekło?

Ja nie wierzę w rodzinę. Rodzina to kłamstwo wymyślone przez tych co stworzyli świat tak by lepiej kontrolować ludzi i lepiej wykorzystywać ich podległość grupom i legendom (...) Rodzina nie jest niczym innym, jak rzecznikiem systemu, który nie pozwala ci na nieposłuszeństwo, nie ma w niej żadnej świętości. Są jedynie grupy mężczyzn, kobiet i dzieci zmuszonych do noszenia tego samego nazwiska i do mieszkania pod tym samym dachem, często nie znosząc się, nienawidząc.

Najnowsze statystyki podają, że jest nas już cztery miliardy. W taki tłum wejdziesz. I bardzo zatęsknisz do swojego samotnego pluskania się w wodzie, dziecinko.

Jeśli urodzisz się chłopcem (...) nie będziesz musiał dbać o piękno twarzy, aby być akceptowanym od pierwszego wejrzenia, ani o piękno ciała, aby ukryć swoją inteligencję. (...) Będziesz mógł okazywać nieposłuszeństwo, nie będąc wyśmianym, kochać, nie budząc się nocą z uczuciem, że wpadasz do studni, bronić się bez obawy, że zostaniesz znieważony.

Bycie matką to nie zawód. To również nie obowiązek. To jedynie prawo, jedno spośród wielu.

Jeśli ktoś wierzy, to znaczy, że jest bardzo zmęczony, że sam już nie jest w stanie sobie poradzić.

Muszę stłumić litość dla siebie samej i przekonać siebie, że cierpienie nie jest solą życia. Solą życia jest szczęście i takie szczęście istnieje: polega na tym, że trzeba go szukać.