Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Hiszpanów

Zobacz listę Hiszpanów

Hiszpanie wg. profesji

Między kobiecym tak i nie, zaledwie koniec igły zmieścić się może.

Najgroźniejsi wrogowie, z którymi musimy walczyć są w nas.

Jakże dobrze niebo potrafi z naszych największych przeciwności wyciągać największe pożytki!

Honor i zysk nie sypiają w tym samym łożu.

Dwa tylko są rody na świecie (…) tych, co mają, i tych, co nie mają.

Człowiek bez honoru to gorsze niż śmierć.

Czas nie płynie – czas trwa.

Piękniej wygląda żołnierz poległy w bitwie niż wolny w ucieczce.

Nieszczęścia bowiem zawsze prześladują wyższe umysły.

Kiedy chodzi o wymiar sprawiedliwości, który należy do władcy, tutaj potrzebna jest zdolność i zdrowy sąd, a zwłaszcza dobra chęć sprawiedliwego rozstrzygnięcia; jeżeli tego u podstaw zabraknie, to zawsze środki i cele chybią.

...nie ma na świecie rzeczy, której by czas nie zatarł, ani bólu, z którego by śmierć nie wyleczyła.

- Łapiecie masz mówić - odezwał się Don Kichote - a nie chapiecie, o psowaczu dobrej mowy! niech cię Bóg pohańbi.

...dziś człek żyje, jutro gnije,
śmierć nie wybiera, kto pod ręką, ten lepszy,
czy baran, czy jagnię, równo jej przypadnie,
śmierć jest głucha, nic nie słucha,
z brzegu bierze, czy człeka, czy zwierzę, i godziny dłużej nie pożyjesz...

Różnica polega na tym, że jedni byli tym czym już nie są, zaś drudzy są tym czym nie byli.

Zawsze słyszałem, Sanczo, że świadczyć dobro chamom to wodę wlewać w morze.

Teraz ostatecznie uwierzyłem - rzekł na to Don Kichote - co mi już tylekroć przychodziło na myśl, że owi czarnoksiężnicy, którzy mnie prześladują stale stawiają mi przed oczy rzeczy w ich istotnej postaci, a później je zmieniają i przeobrażają jak chcą. […] Przeto, aby wypełnić moją powinność błędnego rycerza chciałem nieść pomoc i wsparcie uciekającym i z tym dobrym zamiarem uczyniłem coście widzieli. A jeśli wszystko na wspak poszło, nie moja wina, ale tych złych co mnie prześladują.

Błędny rycerz staje się wariatem bez przyczyny i racji, w tym właśnie węzeł gordyjski, ażeby stracić zmysły bez potrzeby i tym sposobem pokazać mojej damie, do czego jestem zdolny w potrzebie.

- Czy skończysz, Sanczo, raz to gadanie?- rzekł Don Kichote.
- Już je skończyłem - odparł Sanczo - bo widzę, że jegomości ono nie w smak; jeśliby to na drodze nie stało, miałbym o czym gadać przez trzy dni.
- Oby Bóg dozwolił, Sanczo - odparł Don Kichote - abym cię zobaczył niemym, zanim umrę.

Krótko mówiąc, szlachetka nasz tak się zaciekł w czytaniu, że dnie i noce nad książkami trawił; doszło do tego, że wskutek zbytecznego natężenia i niewywczasu, mózg mu jakoś scieńczał, iż po prostu mówiąc, zgłupiał na piękne.

A jużciż - odpowie Sancho - co dnia uczę się przy was czegoś nowego, a musiałbym mieć łeb bardzo zakuty, gdybym z tego nie profitował. Jałowa to i niepłodna ziemia, co nic nie wydaje, choć ją uprawiają i gnoją; ja tu chcę powiedzieć, wielmożny panie, że WASZE ROZMOWY SĄ GNOJEM, KTÓRY KŁADZIECIE NA JAŁOWY I NIEPŁODNY MÓJ UMYSŁ, a czas, który przebyłem z waszych usługach, jest dla mnie uprawą (...).