A jużciż - odpowie Sancho - co dnia uczę się przy was czegoś nowego, a musiałbym mieć łeb bardzo zakuty, gdybym z tego nie profitował. Jałowa to i niepłodna ziemia, co nic nie wydaje, choć ją uprawiają i gnoją; ja tu chcę powiedzieć, wielmożny panie, że WASZE ROZMOWY SĄ GNOJEM, KTÓRY KŁADZIECIE NA JAŁOWY I NIEPŁODNY MÓJ UMYSŁ, a czas, który przebyłem z waszych usługach, jest dla mnie uprawą (...).
