Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Czarny na nocne polowanie,
Biel na śmierć i żałobę,
Złoto na suknię ślubną panny młodej,
Czerwony, by rzucić czar.
Biały jedwab, gdy nasze ciała płoną,
Niebieskie flagi, kiedy zaginieni wracają.
Ogień na narodziny Nefilim
I do zmycia nszych grzechów.
Szary dla wiedzy tajemnej,
Kość dla tych, co się nie starzeją,
Szafran oświetla zwycięstwa marsz,
Zielony złamane serca leczy.
Srebro na demoniczne wieże,
Brąz do wzywania złych mocy.

- Niesmak nie wyklucza pragnienia. Nie można nim również obdarzyć jak łaską tych, którzy najbardziej na nie zasługują.

Czasami dokonujesz wyboru, kiedy jesteś za młody, i ty się zmieniasz, a ten ktoś nie.

- Chcesz pójść na randkę?
- C...co? - wymamrotała zaskoczona.
- Randka - powtórzył Jace. - Propozycja piekielnie gorącego wieczoru ze swoim jedynym.

- Ale nie zależało. Nigdy na nikim ci nie zależało. Nawet na mojej mamie. Nawet na Jasie. Oni po prostu byli twoją własnością.
- Ale czy nie tym właśnie jest miłość, Clarisso? Posiadaniem na własność?"Ja należę do mojego miłego, a mój miły należy do mnie", jak mówi Pieśń nad Pieśniami.
- Nie cytuj Biblii. Nie sądzę, żebyś ją rozumiał. - Stała teraz bardzo blisko szafki, rękojeść miecza miała w zasięgu. Ukradkiem wytarła o dżinsy spocone dłonie. - Nie jest tak, że ktoś należy do ciebie, chodzi o to, że ty oddajesz się komuś.

- (...) Prowadzą też inne, bardzo podejrzane interesy. Dom, w którym przetrzymywały Tessę, to burdel Podziemnych obsługujący Przyziemnych o nietypowych upodobaniach.
- Hmm - mruknęła Jessamine. - Nic dziwnego, że tak się paliłeś, żeby tam pójść, Williamie.

(...) A ty nie powinnaś chodzić w koszuli nocnej. Grasują tu Lightwoodowie.

- Chcę cie jeszcze raz pocałować, zanim umrę.

Miłość, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy, pomyślała i usłyszała słowa Lilith, jakby odpowiedziało jej zniekształcone echo: "Kochacie się taką miłością, która potrafi spalić świat albo przynieść mu chwałę".

Nie ma niczego nudnego w czułym, otwartym i kochającym sercu.
~Jem Carstairs.

Przybierała tyle różnych postaci, patrzyła cudzymi oczami, że nie mogła mieć pewności, czy to na prawdę jej własna twarz, ta, którą dostała przy narodzinach? Skąd mogła wiedzieć, że po każdym powrocie nie zachodziła w niej jakaś drobna zmiana, tak że powoli przestawała być sobą? Czy w ogóle miało znaczenie to, jak wygląda? Czy jej twarz była tylko maską, nieistotną dla jej prawdziwego ja?

Znajdę Cię - ostrzegł go Ragnor. zrobię to, znajdę wszystkie kufry z twoimi absurdalnymi ubraniami, które masz. Przyprowadzę lamę na miejsce ,gdzie śpisz i upewnię się ,że odda mocz na wszystko, co posiadasz.

- Tak czy inaczej, ci zazdroszczę.
- A dlaczego?
- Albo nadal macie dusze albo nigdy ich nie mieliście i nie wiecie, jak to jest być potępieńcem i wygnańcem, błąkającym się po świecie i przez wieczność tęskniącym z duszą.

- To? "Jak ujawnić się przed rodzicami".
Simon wytrzeszczył oczy.
- Chcesz mi coś powiedzieć?
- To nie dla mnie, tylko dla ciebie. - Podała mu broszurkę.
- Ja nie muszę się ujawniać matce - powiedział Simon. - Ona już uważa mnie za geja, bo nie interesuje się sportem i nie miałem jeszcze żadnej dziewczyny na poważnie. W każdym razie takiej, o której by wiedziała.

Valetnine mówił, że niebo właśnie to dało Przyziemnym: dar tworzenia i zdolności artystyczne. - ciągnął Jace. - I że właśnie dlatego warto ich chronić. Nie wiem czy jest w tym choć trochę prawdy. Ale jeśli ludzie mają w sobie iskrę, twoja jest najjaśniejsza jaką znam. Potrafisz walczyć i rysować. I będziesz to robić.

Czasem myślę, że nie ma nic bardziej bolesnego niż odmowa miłości. Kochać kogoś, kogo nie możesz mieć, stać obok tego, czego pragnie twoje serce, i nie móc go wziąć w ramiona. Miłość, która nie może zostać odwzajemniona. Myślę, że nie ma niczego bardziej bolesnego.

Pocałował Clary, na co od lat miał ochotę. Ludzie mówią, że to, o czym marzyli, w rzeczywistości nigdy nie okazuje się takie, jak sobie wyobrażali. Ludzie się mylili.

- Isabelle, co tu robisz?
- Moje gratulacje, Simon, to bardzo romantyczne pytanie. Mam to rozumieć jako: "Nie, nie tęskniłem i widuję się z innymi dziewczynami"? Jeśli tak, to nie martw się. Po co się martwić, kiedy życie jest takie krótkie? Zwłaszcza twoje, bo utnę ci głowę.

Nie znam żadnego z języków, które wymieniłeś - odparł Ragnor. - Wygląda jednak na to, że świetnie mówię po głuptacku, bo ciebie rozumiem doskonale.

To, co dla jednego jest przyjemnością dla drugiego może być trucizną, prawda?