Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

- Poza tym - dodał, zdejmując książkę z półki - w Instytucie mamy obowiązkowe lekcje na temat podstawowych medycznych zastosowań roślin.
- Domyślam się, że twoje lekcje to coś w rodzaju "Rzeźni nr 101" albo "Ścinania głowy dla początkujących".

Byłbym całkowicie zdenerwowany, gdyby moja kreacja została zepsuta przez demony, które nie wiedzą nic na temat mody.

Na wojnie liczy się przewaga siły, ale również przewaga wiedzy.

Ale cierpimy dla miłości, ponieważ jest tego warta.

Nigdy aż tak bardzo nie pragnąłem żyć, jak przez te kilka ostatnich miesięcy z tobą.

Przypomniała sobie plac w Paryżu, mały stolik, przy którym siedziała naprzeciwko Sebastiana, i jego słowa: "Myślisz, że potrafisz mi wybaczyć? Sądzisz, że w ogóle istnieje wybaczenie dla kogoś takiego jak ja? Co by było, gdyby Valentine wychował cię razem ze mną? Kochałabyś mnie?

Julian z uśmiechem obejrzał się przez ramię. Kiedy się tak uśmiechał, przywodził na myśl słoneczny blask, który chwilowo przybrał ludzką postać (...).

- Nie mów tak - odrzekł Aaron. - Dzisiaj coś udowodniłaś.
Tamara pociągnęła nosem.
- Niby co?
- Że Jasper wygląda lepiej z budyniem we włosach? - zasugerował Call.

Najdzielniej walczymy, kiedy niebezpieczeństwo zagraża temu, co jest nam droższe niż własne życie.

- Hej – wypalił Magnus – zawsze chciałem być niespodziewaną komplikacją.
- Kiedyś ciągle byłeś niespodziewaną komplikacją – stwierdziła Clary.
- Kiedyś?
- No wiesz, z czasem nauczyliśmy się, że należy się ciebie spodziewać.

- Zawsze słyszałem, że droga do piekła jest wybrukowana dobrymi chęciami - wypalił Simon.

- Zostawiłaś mnie - przypominał Magnus. - Najpierw traktowałaś mnie jak zabawkę, a potem rzuciłaś. Gdyby miłość była pokarmem, umarłbym z głodu na ochłapach, które od ciebie dostawałem.

- Myślisz, że go dogoni zanim dojdzie do siedziby?
- Mama spędziła całe życie goniąc za mną - poinformowała ją Clary - Porusza się
szybko.

Zawsze mamy wybór. Nie zawsze możemy wybrać to, czego byśmy chcieli, ale mamy wybór. Przeszłość nam się przydarzyła. Jednak przyszłość wybieramy.

Pod tym, co wiemy, nawet pod tym, co czujemy, kryją się rzeczy, których naprawdę pragniemy, których pragną nasze dusze. Moja pragnie ciebie.

- No cóż, u nas jest to tylko taki zwrot oznaczający "Bardzo cię lubię" albo po prostu "Dzięki za zakrwawiony portfel".

- Dobrze mieć ludzi, którzy się o ciebie martwią-powiedział Alec. - To znaczy, że cię kochają. Stąd wiemy, że są dobrymi przyjaciółmi.

- (...) Obaj są zakochani. Na amen i na wieki. Obaj są straceni. Popatrz na Jace'ego. On kocha Clary jak...jakby nikogo innego nie było na świecie i nigdy miało nie być. Alec to samo. A Max.. .- Jej głos się załamał. - Nie wiem, jak z nim było. Ale ufał wszystkim. A jak pewnie zauważyłeś, ja nie ufam nikomu.

- Jedyny sposób, żeby chronić siebie nawzajem, to być ze sobą. Razem stawiać czoło różnym rzeczom. Ufać sobie nawzajem.(...) Powinnam uszanować twoją decyzję. A ty powinieneś szanować moje. Bo będziemy ze sobą bardzo długo, a to jedyny sposób, żeby nam wyszło.
- I uświadomiłem sobie, że razem zawsze jest nam lepiej.

- Nikt jej nie wini.
- To nigdy nie ma znaczenia - stwierdził Alec. - Nie kiedy człowiek sam się obwinia.