- Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego zło tak się wszędzie wyróżnia? - odezwał się. - Dlaczego elektryzują nas bardziej nagłówki o brutalnych mordercach niż o wolontariuszach w ubogich afrykańskich krajach?
Pokręciłam lekko głową, nie odrywając od niego spojrzenia.
- Bo dobro jest wszechobecne - wyjaśnił i się uśmiechął. - Tkwi w nas i nas otacza. To banalne, ale tak jest. Zło natomiast stanowi odstępstwo od normy, wyjątek. I dlatego jest takie ciekawe.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.