Z wielkim uporem pisze o niczym i doczepia do swojej Poezji teorie o "materii organicznej" oraz martwą w dużej mierze i nadętą terminologię, która jak jego twórczość prawie coś nam mówi, jeśli poskrobiemy dostatecznie długo. Ale nawet świerszcze chyba coś mówią, jeśli poskrobie się dostatecznie długo, i o tym też można nagadać mnóstwo pierdół.
