Władza w Warszawie żyje w jakimś matrixie, w wymyślonych sytuacjach.
Władza w Warszawie żyje w jakimś matrixie, w wymyślonych sytuacjach.
Wypad z Polski! Znikaj z Polski! Won prowokatorze! Niemcy w Warszawie zatroskani...
Jednego dnia jesteśmy cacy, a dwa dni później be, a nie zmieniliśmy ani myśli, ani poglądów.