Więc takim jest los człowieka, że czuje się szczęśliwym, póki nie dojdzie do rozumu, a potem musi go stracić, by na nowo pozyskać szczęście. Biedaku, jakże zazdroszczę ci twego obłędu i nieświadomości, w której żyjesz.
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.
No, czuje, dość dużo czuje – ale po francusku.