W nocy nad światem wschodzi piekło. (…) bezlitośnie wyciąga ze snu. Czasami podsuwa niepokojące obrazy, straszne albo szydercze, na przykład obciętą głowę, ukochane ciało we krwi, ludzkie kości w popiele (…) Ale najczęściej budzi bez żadnych ceregieli – oczy otwierają się na ciemność, teraz zacznie się potok myśli; wzrok, który celuje w czarne nic, jest ich awangardą. Nocny mózg to Penelopa, która w nocy pruje starannie utkany za dnia dywan sensów. Czasem jest to jedna nitka, czasem więcej; skomplikowany wzór rozkłada się na czynniki pierwsze – wątek i osnowę; wątek odpada, zostają proste równoległe linie, kod kreskowy świata.
Czasem mała łza na rzęsie, często światem trzęsie.