Uczyło mnie wielu troglodytów pokroju Tatarka - odezwała się. - Ale byli też tacy, którzy wiedzieli, na czym naprawdę polega praktykowanie prawa.
- I?
- I ci ludzie zawsze podkreślali, że prawnik nie jest uosobieniem spisanych ustaw. Stanowi raczej ucieleśnienie panujących w społeczeństwie zasad.
- To właściwie dość niebezpieczny pogląd. Znaczy, że można olewać prawo, jeśli mu nie pasuje.
- Prawo? Tal - odparła. - Ale nie to, co jest jego fundamentem.
