- Teraz, dziecko moje - dam ci jedną, jedyna radę, którą staraj się zapamiętać...Znasz tę naszą wiśnię, co zwiesza się przez parkan na ulicę?...Kto w Boga wierzy, obrywa ją nie tylko z owoców dojrzałych i niedojrzałych, ale nawet z kwiatów, liści i gałęzi...Otóż, kochanko, tobie grozi to samo...
- Mnie, tatku?
- Tak. Ludzie z każdym człowiekiem postępują tak samo: zabierają mu pieniądze, czas, pracę, piękność, rozum, serce, nawet dobre imię...Wszystko mu zabiorą, jeżeli nie obroni go własny egoizm...Dlatego umiarkowany egoizm jest siłą dobroczynną, parkanem dla wiśni...
[...]
PAMIĘTAJ, ABY ŚWIAT NIE OBDARŁ I NIE POŁAMAŁ CIĘ TAK, JAK ULICZNICY NASZĄ WISIENKĘ...