Ta nadzieja stanowi sens kulturowego dziedzictwa, jakie w rozmaity sposób wszystkie niemal, przytoczone w tym rozdziale postaci, od Frycza, Kromera, Hozjusza, Bielskiego, po Reja, Wacława z Szamotuł, Goślickiego, Kochanowskiego – tak wzbogaciły w latach panowania Zygmunta Augusta. Oni uczynili polską myśl i kulturę równoprawnymi uczestnikami europejskiej wymiany, w tak ważnym jej momencie przechodzenia od Renesansu przez reformacyjny kryzys ku nowym pytaniom i wyzwaniom. I oni też nadali tej myśli i kulturze, a zwłaszcza językowi – walor dumnej samodzielności, zdolność porozumiewania z kolejnymi generacjami Polaków. To chyba najważniejsze osiągnięcie owego czasu.