Szachistom towarzyszy również przekonanie, że są świetni z matematyki, że rozwiążą każde zadanie. A to wcale nie idzie ze sobą w parze. Jest wielu dobrych szachistów zupełnie przeciętnie radzących sobie z liczeniem. Sam zresztą na maturze...zdawałem historię. Chodzi bardziej o umiejętność przewidywania zdarzeń.