Świat rozmazał się - galopowała, co przypominało lot, bo koń ledwie dotykał ziemi. Zaparło jej dech w piersi. To było jak zgroza i wolność na oceanie, kiedy jest się zdanym na łaskę czegoś o wile silniejszego od ciebie.
Świat rozmazał się - galopowała, co przypominało lot, bo koń ledwie dotykał ziemi. Zaparło jej dech w piersi. To było jak zgroza i wolność na oceanie, kiedy jest się zdanym na łaskę czegoś o wile silniejszego od ciebie.