Socjalistom starej daty, przyzwyczajonym do walki z „przywilejami klasowymi”, wydawało się, iż stratyfikacja nieoparta na dziedziczności nie może być trwała. Nie rozumieli, iż ciągłość oligarchii nie musi wynikać ze związków krwi, nie pomyśleli również o tym, że arystokracje rodowe zawsze krótko utrzymywały się przy władzy, podczas gdy organizacje adopcyjne, takie jak Kościół katolicki, istniały czasami niezmiennie przez setki i tysiące lat.
