Z tego poetyckiego charakteru zawodu odziera nas zresztą nie tylko pieniądz, ale również relacje międzyludzkie. To zawód zespołowy, a w każdym zespole dochodzi do różnych emocji, konfliktów, nieporozumień. Wreszcie nasze ciała, które także mogą odzierać tę poezję z jej magii. Ciała mają swoje niedoskonałości, ograniczenia, zmieniają się i starzeją. Ciała trzeba doskonalić. Nie ma tutaj mowy o żadnej poezji, jest ciężka fizyczna praca i lata ćwiczeń. Jak mówili moi profesorowie w szkole – aktorstwo to zawód i kaprala, i poety jednocześnie.