Samochody wyścigowe przerobione na modele seryjne nigdy się nie sprawdzają. To jak nakręcić ostrego pornosa, a potem go ocenzurować, żeby można go pokazywać w hotelach. Jedyne co masz szansę zobaczyć to półgodzinne zbliżenie spoconej gęby jakiegoś kolesia.
Model kubański nie działa już nawet dla nas.