Rozmawiali z Maxem o tym, by zamieszkało z nimi drugie dziecko. [...] Żaden z nich nie spodziewał się, że Maxowi tak bardzo spodoba się ten pomysł. Pytał ich o brata lub siostrę za każdym razem, gdy jedno z nich wychodziło z domu. W zeszły wtorek Magnus uprzedził pytanie, wrzeszcząc: "Nie idę po dziecko, tylko do Sephory! Nie dają dzieci w Sephorze!".
