To jest wojna, obudźcie się! (…) Czy nie widzicie, że tacy ludzie jak Osama ben Laden chcą nas zniszczyć? Że czują się uprawnieni do tego, żeby zabijać was i wasze dzieci, tylko dlatego że pijecie wino lub piwo, chodzicie do teatru lub kina, nosicie minispódniczki albo krótkie skarpetki, kochacie się kiedy chcecie, gdzie chcecie i z kim chcecie? Nawet to was nie obchodzi, idioci?
Działania, które mają racjonalne podstawy, podejmują ludzie mądrzy, tymczasem widzimy, że w Rosji decyzje podejmują idioci. Nie mam pojęcia, co Putin chce w ten sposób osiągnąć.
Putina otaczają osoby takie same jak on. To są sami idioci. Ostatnia mądra osoba z tego grona zniknęła bardzo dawno temu.
Moja ulubiona piosenka to "The Greatest Love of All", inspirowała mnie odkąd miałam 13-ście lat. Mama nauczyła mnie jej gdy byłam dzieckiem. Występowałyśmy razem, i śpiewałam tę piosenkę.
Jeśli nazwiesz kogoś pustym człowiekiem, może to zostać odebrane jako obelga. Można powiedzieć: ci ludzie są do niczego, wypaleni. Ale teraz, będąc w średnim wieku, czuję sympatię do takich płytkich, pustych ludzi. Miłość jest dziwna w takim wypadku. Pomyślałem, że warto pokazać, jak niełatwo być pustym.
Za największy sukces „Kultury” uważam to, że po raz pierwszy intelektualiści i opozycjoniści rosyjscy zaakceptowali koncepcję niezależnej Ukrainy. (...) Od Sołżenicyna do Sacharowa zaszła ogromna ewolucja.
Polska polityka jest jak pajęczyna: bąk się przebije, ugrzęźnie muszyna...
Gdyby większość zdezerterowała, tak jak z armii carskiej w 1917 roku, jak z armii ukraińskiej w 1917 roku, Polski by nie było. Ogromna większość Polaków dała w roku 1920 swoje świadectwo woli istnienia niepodległej ojczyzny. Byli to przeważnie ci, którzy w pełni stali się Polakami dopiero w dwóch, trzech ostatnich pokoleniach, czyli chłopi polscy, bo to przecież oni tworzyli rdzeń tej armii. To od nich zależało, kto wygra Bitwę Warszawską, bo przecież do nich zwracała się cały czas propaganda bolszewicka, nawołując, żeby odwrócili swoje bagnety, tak jak to zrobili towarzysze rosyjscy, ukraińscy, białoruscy. Ale tego polscy chłopi-żołnierze nie zrobili. Obronili swój dom: Polskę.
Moje wyobrażenie piekła to party w amerykańskim stylu. Proszą mnie o prelekcję i dodają: „Po wykładzie będzie mały bankiet” – wiem, że to piekło. Wszyscy ci sfrustrowani idioci, którzy podchodzą i mówią: „Profesorze Żiżek, wiem, że musi pan być zmęczony, ale…”. Pieprzcie się. Skoro wiecie, że jestem zmęczony, po co mnie zagadujecie? Naprawdę staję się coraz bardziej stalinistą. Liberałowie zawsze twierdzą, że zwolennicy totalitaryzmu lubią ludzkość jako taką, ale nie mają zrozumienia dla konkretnych ludzi, prawda? OK, idealnie pasuje to do mnie. Ludzkość? Tak, jest w porządku – parę świetnych rozmów, nieco wielkiej sztuki. Konkretni ludzie? Nie, 99 procent to nudni idioci.
Rosyjscy politycy – podobnie jak Zachód – muszą wyciągnąć lekcję z ostatnich siedmiu lat. Nie można narzucać państwu obcej mu polityki. Nie można przeprowadzać reform niedemokratycznymi metodami, za wszelką cenę, ponieważ wiedzie to do korupcji i zabija reformy.