Polska się we mnie skończyła jako inspiracja, jako temat, nie mam potrzeby utożsamiania się, że ja, Maria Peszek, jestem Polką, jestem stąd. Ale Polska nie przestała być dla mnie istotna, to moja ojczyzna. Mówię o niej gorzko w całej swojej twórczości, bo jest dla mnie istotne, co się tutaj dzieje.
No, czuje, dość dużo czuje – ale po francusku.
(…) inspiracja jest rzeczą naturalną w sztuce.