Pewien były "kułak" kończył już odsiadywanie swojej dychy. Orał w obozowego wołka i nie mógł patrzeć, jak bydlątko głoduje. Tego właśnie obozowego wołka – nie siebie! – nakarmił burakami i dostał za to 8 lat...Rzecz jasna, żaden przedstawiciel "socjalnie bliskiego elementu" nie myślałby nawet o dokarmianiu bydlęcia! Tak właśnie przez dziesięciolecia dokonuje się wśród ludu selekcja, tak się oddziela tych, co mają żyć, od tych, co powinni umierać.
