- Ostatnim razem, kiedy zostawiłem cię samą, napadł cię demon - przypomniał Jace.
- Z pewnością nie chciałabym zepsuć tak miłego nocnego spaceru swoją nagłą śmiercią.
- Jest cienka granica między sarkazmem, a otwartą wrogością, a ty zdaje się, ją przekroczyłaś.
